środa, 19 marca 2014

Kosmetyki rosyjskie dostępne stacjonarnie w Krakowie w Atelier Bernady

Rozpoczynam przygodę ze sprzedażą rosyjskich kosmetyków naturalnych w gabinecie w Atelier Bernady w Krakowie. Ponieważ ciągle komuś coś zamawiam, ściągam, dopinam do zamówienia, postanowiłam ruskie cuda (niezależnie od sytuacji dyplomatyczno-politycznej ;) sprzedawać u siebie.

Zainteresowanie przerosło moje oczekiwania. Ponieważ kosmetyki znikają z półki jak szalone, jeśli byś miała na coś ochotę najlepiej zadzwonić do Atelier Bernady tel.12 353 07 17 (prosić Kingę lub Karolinę) odłożyć sobie i odebrać na ul. Masarskiej 9. 

Jeżeli jest coś, co chciałabyś kupić stacjonarnie, napisz w komentarzu - wkrótce nowe zamówienie.

Pozostały dostępne następujące produkty:


Lp
Nazwa produktu
Cena detal
1
ORGANICZNA PASTA DO ZĘBÓW AGAFII:
ZDROWE WYBIELANIE PROPOLISOWA
19,90
2
ORGANICZNA PASTA DO ZĘBÓW AGAFII:
PRZECIWPRÓCHNICZA SYBERYJSKA
19,90
3
ORGANICZNA PASTA DO ZĘBÓW AGAFII:
ŚWIEŻY ODDECH
SOLNA
19,90
4
ORGANICZNA PASTA DO ZĘBÓW AGAFII:
WZMACNIAJĄCA DZIĄSŁA
WITAMINOWA
19,90
5
ORGANICZNA PASTA DO ZĘBÓW AGAFII:
WZMACNIAJĄCA SZKLIWO
BORÓWKA BRUSZNICA
19,90
6
LITTLE SIBERICA: DZIECIĘCA PASTA DO ZĘBÓW Z ORGANICZNYM
EKSTRAKTEM MALINY I OLEJEKIEM Z ROKITNIKA. 50ML
21,90
7
Natura Siberica, ŻEL POD PRYSZNIC, WITAMINY DLA SKÓRY, 400ml
19,90
8
ODŻYWCZY OLEJEK DO WŁOSÓW. 250ML BANIA AGAFII
25,90
9
Baikal Herbals, Wzmacniający olejek do włosów na bazie ekstraktów z ziół 170 ml
29,90
10
WZMACNIAJĄCY OLEJEK DO WŁOSÓW. 250ML BANIA AGAFII
25,90
11
RECEPTURY BABUSZKI AGAFII, DROŻDŻOWA MASKA DO WŁOSÓW, NA POROST WŁOSÓW, 300ML
19,90
12
BANIA AGAFII, EKSPRESOWA REGENERUJĄCA MASKA DO WŁOSÓW 100 ML
6,90
13
BANIA AGAFII, SPECJALNY BALSAM-AKTYWATOR WZROSTU WŁOSÓW 100 ML
6,90
14
CUKROWY SCRUB DO CIAŁA. 100ML BANIA AGAFII
6,90
15
GRYCZANY SCRUB DO CIAŁA. 100ML BANIA AGAFI
6,90
16
BANIA AGAFII, KAMCZACKI TERMALNY SCRUB DO CIAŁA. 100ML
6,90
17
Natura Siberica, KREM SCRUB DO CIAŁA, ANTI-AGE, 200ML
27,90
18
BANIA AGAFII, MYDLANO -BRZOZOWY SCRUB DO CIAŁA. 100ML
6,90
19
ODŻYWCZY PEELING DO CIAŁA. 100ML BANIA AGAFII
6,90
20
Organic Shop, PEELING DO CIAŁA "SOCZYSTA PAPAJA". 250ML
26,90
21
PEELING-MASAŻ DO CIAŁA. 100ML BANIA AGAFII
6,90
22
Organic Shop, SCRUB DO CIAŁA "KENIJSKIE MANGO" ORGANICZNY .250ML
26,90
23
ZIOŁOWY PEELING DO CIAŁA. 100ML BANIA AGAFII
6,90
24
CZARNA- PODCIĄGAJĄCA MASKA TORFOWA DO CIAŁA, BANIA AGAFII, 100ML
6,90
25
Natura Siberica, GĘSTY SYBERYJSKI OLEJ DO CIAŁA ANTYCELLULITOWY
ORGANICZNY. 200ML
26,90
26
GORĄCA, ANTYCELLULITOWA MASKA DO CIAŁA. BANIA AGAFII 100 ML
6,90
27
Natura Siberica, ODMŁADZAJĄCO LIFTINGUJĄCY KREM DLA SZYI I DEKOLTU, ANTI-AGE, ORGANICZNY
41,90
28
Organic Therapy, BRYLANTOWY PEELING DO TWARZY, EKSTRAKT GREJPFRUTA, 150ML
19,90
29
Organic Therapy, PIANKA DO OCZYSZCZANIA TWARZY, EKSTRAKT ANGELIKI, 150ML
19,90
30
ZŁOTY SCRUB DO TWARZY, ORGANIC THERAPY
19,90
31
Najal, NATURALNA WODA Z KWIATU POMARANCZY 200ML
32,00
32
BANIA AGAFII, DAURSKA MASECZKA TONIZUJĄCA DO TWARZY. 100ML
6,90
33
Natura Siberica, AKTYWNA MASECZKA DO TWARZY, ODŻYWIENIE I NAWILŻENIE
SKÓRY, 75ML
21,90
34
BANIA AGAFII, DZIEGCIOWA MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA DO TWARZY
6,90
35
Natura Siberica, INTENSYWNA MASECZKA DO TWARZY NA NOC, 75ML
25,90
36
BANIA AGAFII, MASECZKA-LIFTING DO TWARZY. TONIZUJĄCA, 100 ML
6,90
37
BANIA AGAFII, ODMŁADZAJĄCA MASECZKA DO TWARZY. 100ML
6,90
38
BANIA AGAFII, WITAMINOWA FITOAKTYWNA MASECZKA DO TWARZY, 100 ML
12,90
39
Natura Siberica, ABSOLUT, REGENERUJĄCE SERUM DO TWARZY, ANTI-AGE, 30ML
65,00
40
Natura Siberica, SERUM ZWĘŻAJĄCE PORY DLA CERY TŁUSTEJ 30 ML
39,90
41
Natura Siberica, SERUM DO TWARZY. CERA SUCHA I WRAŻLIWA. 30ML
39,90
42
Natura Siberica, LODOWY LIFTING POD OCZY, NA BAZIE CZARNEGO KAWIORU,
ODMŁADZAJĄCY, ABSOLUT
69,00
43
Natura Siberica, KREM DO TWARZY NA NOC, CERA SUCHA I WRAŻLIWA, ODŻYWCZY 50ML
35,90
44
Biolux, KREM NA NOC Z ORGANICZNYM EKSTRAKTEM AVOKADO
7,00
45
Natura Siberica, ODMŁADZAJĄCY KREM DO TWARZY NA NOC, ANTI-AGE, ORGANICZNY 50ml
39,90
46
Biolux, ALOESOWY KREM DO TWARZY, INTENSYWNE NAWILŻENIE
7,00
47
Natura Siberica, KREM DO TWARZY NA DZIEŃ, CERA SUCHA NAWILŻAJĄCO-ODŻYWCZY 50ml
37,90
48
Natura Siberica, KREM NA DZIEŃ, CERA TŁUSTA I MIESZANA, MATUJĄCY. 50ML
37,90
49
Natura Siberica, KREM NA DZIEŃ, CERA WRAŻLIWA. 50ml
37,90
50
BANIA AGAFII, BIAŁA GLINKA MYJĄCA AGAFII DO WŁOSÓW I CIAŁA 100 ML
7,90
51
BANIA AGAFII, BŁYSKAWICZNA MASKA DO WŁOSÓW. PIELĘGNACYJNA 100 ML
6,90
52
Najel AŁUN W SPRAY'U - NATURALNY ANTYPERSPIRANT 125 ML
24,90



Włosy szkliste nabyte - o losie! Czemu ja tego wcześniej nie odkryłam.

Człowiek jest głupi! A im bardziej próbuje wyjść z impasu niewiedzy, tym głupszy się okazuje! Naczytałam się o włosach i porowatościach. Olejów zużywam tyle co McDonald's na Floriańskiej. Dobrze, że nikt jeszcze nie wysnuł teorii, że uryna dobrze robi, bo po wstępnej fazie obrzydzenia mogłabym spróbować (heloł! jestem matką! nic mnie nie rusza!) i skończyć metodą inwersji (>>KLIK<<) w bidecie.




Wiem, że nic nie spada z nieba, na wszystko trzeba czasu - nie zniechęcam się - liczy się systematyczność. Z zawistną i spienioną zazdrością oglądam na internetach historie włosów, które po roku olejowania wyglądają jak 8 cud świata. Moje owszem są namacalnie lepsze, lecz gdzież im do tych błyszczących tafli (schnących naturalnie!). I choć potrafię sprawić żeby udawały zdrowe, błyszczące włosy - to nie o to mi chodzi! Doszłam do włosowej ściany - mogę ją ominąć, walić głową w mur lub zawrócić. Postanowiłam cofnąć się do początku, zapomnieć wszystko, co wiem i... (wybacz kurwę, musiałam) KURWA, EUREKA!

Nie piszę tego pod wpływem żadnej enigmatycznej substancji, a pod wpływem (i na podstawie) >>TEGO<< wpisu.

WŁOSY SZKLISTE NABYTE

  • Włosy, które w dotyku nie są gładkie i elastyczne
  • Można wyczuć palcami warstwę tłustawo-gumowego nalotu, który hamuje dotyk przy przeciąganiu palcami po paśmie z góry w dół
  • Bardzo źle wchłaniają wodę. Mimo otwartych łusek, woda jakby wcale w nie nie wsiąkała, więc podczas moczenia przed myciem, wciąż wydają się w dotyku suche.
  • Ostatecznie, często długo schną.
  • Wcale nie gładkie i połyskujące, raczej jak stłuczone szkło - chropowate i nieregularnie błyszczące lub wcale.
  • Zwykle dosyć cienkie i delikatne. Z dużą ilością odstających łusek, stąd ich szorstkość i brak blasku/mat.
  • Nieregularność ustawienia łusek, ich liczne wyłamania zestawione ze ściślejszymi domknięciami, tworzą powierzchnię narażoną na zbieranie wilgoci i zmianę kształtu, więc włosy te łatwo się puszczą, miejscami skręcają.
  • Włosy po próbach stylizacji w fale wyglądają trochę jak połamane, nie chcą trzymać skrętu.
  • Wyprostowane puszą się.
  • Włosy tego typu stają się ekstremalnie sztywne, suche i jakby kruche przy zastosowaniu protein.
  • Po emolientach są wiotkie, spuszone i na drugi dzień wyglądają jak tłuste.
  • Po humektantach następuje wybitna szorstkość, na mokro w dotyku jakby drewniane. Po wyschnięciu niczym szczotka.
  • Po silikonach. Następuje znaczna poprawa, włos jest wygładzony, ale jakby za ciężki, ale nadal trochę "ogumiony". Nie ma jednak zwartej, gładkiej tafli.
Jak poznać, że to cecha nabyta a nie wrodzona?
  • Włosy na czubku głowy będą gładsze i przylegające, a szklistość wykazywać będą te na długości do końcówek.
  • Włosy z wrodzonym typem szklistym puszą się od skalpu

Co z tym przekleństwem robić?
Przede wszystkim należy wprowadzić niewielką ilość protein, aby załatać największe ubytki w łuskach, a następnie włos uelastycznić przy użyciu emolientów. Postanowiłam iść po bandzie i dać dziś na głowę wszystko - będzie co będzie! Nie do końca pewnie czuję się w podziale odżywek na humektanty, emolienty i proteiny - więc będzie chaos, wszystko z wszystkim jak u Alfa, ale-ale!, w tym szaleństwie jest metoda.


Nowa włosowa rutyna i efekt, który mnie zaskoczył.


Cytując bloga (wybacz, nie pamiętam gdzie to przeczytałam, ale lojalnie informuję, że kradzione) włosy były lekkie jak bąk po fasolce po bretońsku, pachniały nieco lepiej, ale dawały tak samo dużo perwersyjnej radości.

1. Emolient/humektant na sucho - przy okazji ekstremalnej wylinki >>Retix C<< obficie smarowałam się kremem dodupnym Dziedzica Linomag z Ziołoleku. Krem migrował na włosy, a ja zauważyłam, że bardzo dobrze im robi. Nasmarowałam więc suche włosy rzeczonym tłuściochem, który zawiera: płyn linomag (olej lniany), witaminę F, parafinę i wazelinę - same emolienty + humektant.
Posiedziałam sobie z tym Linomagiem na głowie godzinkę, po czym umyłam głowę...

2. Mycie - najpodlejsze z podłych. Nie miałam Facelle, ani nic podobnego o krótkim, SLSowym, oczyszczającym składzie, więc umyłam włosy żelem pod prysznic Balea, które hektolitrami wysyła mi z Niemiec szwagierka. Uwierz, myłam łeb i byłam pewna, że mnie ta arbuzowa przyjemność uczuli, włosy odpadną, a skóra głowy pokryje się posoką - nie stało się tak ;)

3. Proteiny - nałożyłam Kallosa Latte, którego dostałam od M. z magdanawakacjach.blogspot.com i zabrałam się za likwidację namacalnych efektów >>BIOTYNY<<, które występują niestety niewyłącznie na głowie. Przy aktualnej dawce 10 mg zarastam jak dziki zwierz, ale pazury mam ze stali. Po 10 min zmyłam dokładnie i zapodałam...

4. Odżywkę emolientowo/humektantową - PLANETA ORGANICA, MORZE MARTWE, ODŻYWCZY BALSAM DO WŁOSÓW i trzymałam ją 3 min, wykonując w "międzyczasie" peeling rokitnikowy (SOLNY! kurwamaćpogoleniujakpiekłojestemkopniętawmózg). Spłukałam dokładnie i bardzo obficie, po czym nałożyłam jeszcze odrobinkę na końce i spłukałam letnią wodą.

Uwaga! Dałam włosom wyschnąć naturalnie! Są elastyczne, miękkie, błyszczące bez olejków do stylizacji i silikonów. Odkryłam nową drogę. Chciałoby się rzec, że z włosami jest jak z wychowaniem dzieci: kiedy już wydaje Ci się, że opanowałaś sytuację, wszystko idzie w dobrą stronę - pamiętaj, tylko Ci się wydaje ;)









poniedziałek, 17 marca 2014

Rzecz nie na temat - o zębie, którego warto ratować i co warto wiedzieć (oby się nie przydało)

Jeżeli czytasz mnie co jakiś czas, wiesz, że Dziedzic rodu i Pierworodny w jednym to tornado. Słodkie jak cukierek, ale bezlitosne, niszczycielskie i gwałtowne. Znoszę dzielnie wszystkie destrukcyjne procesy, naprawiam, usuwam z drogi, przestrzegam, proszę, grożę... a On z prędkością Formuły rżnie jak taran przez wszystko, co znajdzie się na jego drodze. Wynika to z niespożytych zasobów energetycznych, które ciężko zużyć chorując z Matką w domu.

To co stało się w piątek wieczorem było kwestią czasu (btw. "TO" dzieje się zawsze w piątek wieczorem nie?)... Kompletem zębów nacieszył się całe półtora roku i wieku lat 2 i pół stracił jedynkę. Przy okazji był tak uprzejmy rozorać sobie pół paszczy w środku. Jak możecie się domyślać było bardzo dużo krwi, której zatamować nie mogłam żadną siłą. Szczegółów Wam oszczędzę ale było i pogotowie i szpital w nocy i chirurg na następny dzień. Wiem, że większość (?) osób, która mnie czyta nie ma dzieci, ale doszłam do wniosku, że chciałabym mieć tę wiedzę, którą mam teraz, w piątek. Mam nadzieję, że nie będziesz musiała z niej korzystać!



Pokutuje przeświadczenie, że jak dziecko ząb wybija - to trudno. Tym bardziej jak traci mleczaka. Tymczasem moja droga zęby się ratuje! O ile nie dało się tego zrobić w przypadku Dziedzica, bo z zębodołu i dziąsła zostały... hmm strzępki?... to w większości przypadków gwałtownych urazów zęba się ratuje!

W przypadku silnego urazu może dojść do usunięcia zęba w całości z zębodołu, a wybity ząb znajduje się najczęściej poza jamą ustną. Ważne jest aby został on natychmiast odnaleziony, przepłukany wodą i umieszczony w zimnym mleku, soli fizjologicznej lub w ślinie (płyn fizjologiczny). Jeśli dziecko jest wystarczająco duże i nie zachodzi obawa zachłyśnięcia, najlepiej aby trzymało ząb w ustach, między policzkiem a łukiem zębowym. Uprzednio przepłucz ząb zimną, przegotowaną wodą.

Należy niezwłocznie udać się do dentysty. Ząb taki może być ponownie wprowadzony do zębodołu oraz unieruchomiony. Jeśli nie ma przeciwwskazań i rozległych obrażeń, dentysta zaproponuje wstawienie zęba. W przypadku replantacji, czyli ponownego wprowadzenia zęba do zębodołu przez stomatologa, istnieje ryzyko powikłań. Po zabiegu konieczne są regularne wizyty kontrolne oraz szczególna pielęgnacja jamy ustnej. Mimo starań, zabieg może zakończyć się ostatecznym niepowodzeniem. Największe znaczenie ma czas, w jakim dotrzemy do lekarza.
Znalazłam informację, że masz 4 godziny na wstawienie zęba - potem może się to okazać niemożliwe.

Tak więc nie panikuj, znajdź zęba, nie pomoże Ci pogotowie ani szpital, musisz mieć chirurga stomatologa dziecięcego.

Jak ja mam pisać o kosmetykach (których mam nowych tonę!) skoro cały czas COŚ się dzieje...




środa, 12 marca 2014

Retix.C - opinie i recenzja zabiegu - ekstremalna wylinka, nowa gęba, mniejsze zmarchy, tylko wygląd przez tydzień wątpliwy

Helou, helou. Wiesz już, że uwielbiam wylinkę! Ekstremalną! Najlepiej niech zlezie do kości i odrośnie nowe ( jak >>TU<<). Znalazłam coś, co sprawia, że czuję jakbym dostała od losu nową paszczę i, bez ściemy i marketingu, jakby lepszą.

Każdy zabieg, który pojawia się w ofercie mojego gabinetu sprawdzamy na sobie. Od jego efektów, przebiegu i naszego zadowolenia zależy czy coś trafi do wachlarza usług. Testowanie zabiegu Retix.C wypadło na mnie. Co to za diabeł? Skąd moje zachwyty?


RETIX C  Intensywna terapia anti-aging
  • twarz+szyja+dekolt: terapia anti-aging i redukująca niedoskonałości
  • ciało: redukcja rozstępów
ActiCell 40% to :  synergistyczne działanie 3 składników : Retinol 2%+ witamina C8% + antyoksydanty 30%.
Retinol  w postaci stabilnego  i innowacyjnego kompleksu polimerowego Matrix, wykazuje wydłużoną i zwiększoną   penetrację w głąb skóry, przy jednoczesnym zminimalizowaniu stężenia. Obecna w ActiCell 40 : Witamina C 8%, w postaci lewoskrętnego steroizomeru kwasu askorbinowego  oraz  Antyoksydanty 30%,  wykazują wyjątkowo skuteczne działanie odmładzające i chronią  skórę przed szkodliwymi reakcjami utleniania, dzięki czemu zawarty w formule ActiCell 40 Retinol  2% wykazuje przedłużone i optymalne działanie terapeutyczne. 
Działanie Retix C:
  • Regulacja procesu rogowacenia naskórka 
  • Odbudowa włókien kolagenu, elastyny i GAG i stymulacja odnowy komórek skóry 
  • Wygładzenie, rozjaśnienie plam pigmentacyjnych i redukcja niedoskonałości skóry 
  •  Zagęszczenie  i  poprawa napięcia skóry 
  •  Zwiększenie poziomu nawilżenia skóry, dzięki ograniczeniu przeznaskórkowej utraty  wody z naskórka (TEWL - Transepidermal Water Loss). 
  •  Ochrona przed fotouszkodzeniami  i zwiększenie naturalnej bariery ochronnej skóry, dzięki przywrócenie w skórze prawidłowego poziomu witaminy A
EFEKT?  Skóra jest  widocznie odmłodzona, rozświetlona, jednolita,  jędrna i napięta a zmarszczki mniej widoczne.



Dobra, to tyle jeśli chodzi o teorię. A jak wygląda zabieg i jego efekty w praktyce?

W jutubowym filmiku powyżej można zobaczyć zabieg i jego poszczególne etapy. Ja z racji tego, że mam skórę na twarzy jak nosorożec, a do tego uwielbiam ekstremalne doznania, przed samym zabiegiem nałożyłam jeszcze kwas migdałowy.

Skórę mam nie najgorszą, jak na 3 dychy na karku, ale lata mody na solarium i zamiłowania do warstwy tynku, którą zwykłam była nazywać makijażem, zrobiły swoje. Znajdziesz u mnie drobne przebarwienia, blizny po zadrapaniach Dziedzica, dość widoczne zmarszczki mimiczne na czole, zmarszczki wynikające z odwodnienia w okolicy oczu i zaznaczone bruzdy nosowo-wargowe - cóż, życie ;)




Zdjęcie jest bez makijażu skóry twarzy: krem, odrobina tuszu i błyszczyka.

Wciąż czuję się jakbym stała w rozkroku między okresem dojrzewania i dojrzałością - nie sposób nie zauważyć rozszerzonych porów na czole, nosie i policzkach, które okresowo spływają olejem (zależy od równowagi hormonalnej), a generalnie są odwodnione.



Żeby pokazać problem błyszczącej, a jednak odwodnionej i przesuszonej skóry, usianej kraterami porów, zrobiłam dla Ciebie foto, za które należy mi się World Press ;). Tak temat prezentuje się rano - po nocy.



Pokładałam w Retix.C dość duże nadzieje i nie mogłam się doczekać, aż COŚ się zacznie dziać. Zabieg wykonałam w poniedziałek i w okolicach środowego popołudnia zaczęłam zrzucać skórę. Ach, co to za doznanie! Z racji nałożonego wcześniej kwasu złuszczanie przechodziło hmmm... bardzo intensywnie ;)




 Skóra twarzy nie była bolesna, ale mocno napięta i intensywnie reagowała na nakładane kosmetyki - wszystko co miało w składzie alkohol sprawiało, że miałam ochotę moczyć gębę w misce wody, do odwołania. Ratowałam się delikatną pianką do mycia Organic Therapy z arcydzięglem (angelica) i kremem na noc z Natura Siberica. Ze spodu wyłaziła powoli nowa skóra, ba!, paszcza zupełnie nowa.

Zmiana była do tego stopnia widoczna, że dostałam kilka komplementów odnośnie utraty wagi - uwierz mi nic nie schudłam, tylko byłam tak napięta, że wydawało się jakby buzia wysmuklała.

Do piątku oblazłam "z pierwszego" i mogłam nakładać makijaż. Proces łuszczenia, a właściwie dołuszczania trwał jeszcze przez tydzień, ale nie jest to widoczne gołym okiem, ani uciążliwe.

Ciężko przy użyciu aparatu w telefonie udokumentować zmiany, jakie zauważyłam, musisz mi wierzyć na słowo:
- wysoki poziom napięcia skóry (nie ściągnięcia, a właśnie napięcia - jakby skóra była grubsza, gęstsza)
- widoczne zmniejszenie porów na nosie, całkowita likwidacja mniejszych porów na policzkach
- wszystkie zanieczyszczenia "wyszły" na powierzchnię - cera nadaje się do czyszczenia manualnego
- napięcie skóry skutkujące zmniejszeniem bruzd nosowo-wargowych
- poprawa kolorytu skóry (okolice oczu ominięte przy zabiegu mają widocznie gorszy koloryt)
- świeża blizna na policzku stała się niemal niewidoczna
- skóra jest bardziej jednolita i znacznie "poprawiona" - można tę poprawę nazwać "odmłodzeniem"


Jestem zadowolona. Dwa dni byłam niewyjściowa - koszt znikomy w obliczu namacalnych zysków.

Koszt zabiegu to 180 pln i obejmuje on obszar twarzy, szyi i dekoltu. 

Jeśli jesteś z Krakowa i chciałabyś skorzystać z zabiegu - pisz do mnie - będzie rabacik ;). Zapraszam do Atelier Bernady.