sobota, 30 listopada 2013

Próbuję zanim testuję




Potrzeby rosną (i nie mowa tu o 16 kilogramowej potrzebie), szafki z kosmetykami urosnąć nie chcą. Mam więc w zwyczaju, jeśli to tylko możliwe, sprawdzać produkty w formie próbek. Zazwyczaj po pierwszym użyciu jestem w stanie odsiać te uczulające, niewłaściwe, generalnie nietrafione. Te, które mnie zainteresują lub wzbudzą dziki entuzjazm (są i takie :)) lądują na liście zakupów, czy łiszliście - jak kto woli.

Na werdykt i zaproszenie do dłuższej wizyty na mej paszczy oczekują (a przybyły głównie z Korei):

 
- sprawdzone, odpada - wielki hit, a dla mnie wielki kit, który nie robi nic;



- sprawdzone, obojętne - dość uczciwy nawilżacz, bez wodotrysków;


- sprawdzone, już idzie w dużym formacie, pokochaliśmy się od razu;



- EDIT: nie zaprzyjaźnimy się, zapach odświeżacza do toalety z eukaliptusem



- EDIT: krem jak krem, a cena jak z kosmosu, więc nie - nie polubimy się


- sprawdzone, kupione, za ten zapach mogę dużo zapłacić, a działanie jako sleeping pack - boskie;






- sprawdzone, pełna i lepka porażka - smutne bo to kosmetyk bardzo dobrze oceniany;


- szalona miłość od pierwszego "smarnięcia"... cena ok.800 pln, kupię sobie więc duuużo próbek;




- sprawdzone, dramat, olej do twarzy;


- sprawdzone, zamówione, pokochane

Znasz któryś z tych produktów?

15 komentarze:

Hmmm... Zastanawiałam się już kiedyś nad jakąś pianką azjatycką do mycia ryjka, teraz widzę, że warto się skusić :) Na razie mam zapas Caudalie, ale w końcu pewnie kliknę i ja :)
Krem pod oczy za prawie tysiąc - mistrzostwo :D Fajną ma nazwę :)

Madziu bardzo fajne są ich pianki, polecam Ci, pewnie smarnę jakąś recenzję. Caudalie chyba mnie zaraziłaś :p, a krem pod oczy - najpierw się zachwyciłam potem sprawdziłam cenę i zachwyt mi okrzepł.

To ja pewnie kliknę :)
Naprawdę? Cieszę się bardzo! Z tego zestawu miniatur uwielbiam suchy olejek, myślę nad pełnowymiarowym :) Co Ci się najbardziej spodobało?
Nie dziwię się, cena kosmiczna... Prawie jak la prairie ;)

Żel pod prysznic już sobie kupiłam bo pokochałam zapach, olejek czeka na swoją kolej mam Nuxe do zużycia, generalnie i wodę i sorbet też bym mogła przygarnąć :)

Micel Ci podpasował? To mogę Dać Ci moje opakowanie, bo u mnie szału nie zrobił. Ja micelami oczy zmywam, a ten dość miernie to robi...
Jakbyś miała ochotę na zakupy, to mam swoją ulubioną ptekę w Bochni, gdzie dużo gratisów dają :D

Z chęcią, w Krakowie próbki ograbione, bo trzeba czymś allegro karmić na boku ;) , micel chcę - mył uczciwie

To ofefuję swoją pomoc :D Mogę Dziedzica w tym czasie zabawić na placu zabaw po drugiej stronie ulicy :)))
O Krakowie to mi nawet nie mów - W Galerii Krakowskiej sprzedają próbki Caudalie :/

Hehe sama nie wiesz co proponujesz, myślę że łatwiej będzie Ci go ujarzmić w łazience "hamując kjemikami" po łapach :)

Damy sobie radę, nie wierzysz w nasze możliwości! :D
Kiedy nas odwiedzicie? Zapraszamy zawsze! :*

jak dziedzic ozdrowieje... przyjedziemy jak tylko się będzie dało

Ja nigdy nie miałam serca do próbek a to przez to że zapominam używać a potem odnajduje w czeluściach szuflady coś co prawdopodobnie samo tam doszło na własnoręcznie wyhodowanych nóżkach:) Ale teraz się pilnuje i używam systematycznie tego co mam:) Przyszedł i czas na mnie:D

Maxi, ja też traktowałam próbki po macoszemu, przez co miałam pełną szafkę pełnowymiarowych i w pełni nietrafionych kosmetyków. Staram się być bezlitosna w drogeriach i nawet jak próbek firmowych nie ma przychodzę ze słoiczkiem i żebram :) - wolę tak niż szukać potem chętnego na słaby kosmetyk, nie mam serca go komuś upychać :D

Co racja to racja:) Ja dopiero od dwóch miesięcy zaczęłam myśleć o tym co nakładam na twarz. Staram się być systematyczna i używać pojedynczych produktów a nie 6 kremów na raz jak to do tej pory było:) Mam to szczęście że moja cera jest naprawdę bez problematyczna:) Fakt mieszana ale w bardzo łagodnym stopniu:) Uważam się za szczęściarę jeśli chodzi o skórę twarzy:)

faktycznie szczęściara! Skóra się odwdzięczy za systematyczność i wytrwałość :) pozdrawiam gorąco

Prześlij komentarz