środa, 4 grudnia 2013

Choinka dobra rzecz - domowe cuda w zalewie marketowej tandety

Jestem staromodna i do zerzygania przywiązana do tradycji - jeśli chodzi o Święta i choinkę, i zapachy, i prezenty, i girlandy, lampki, Mikołaja i całą bandę pozostałych pierdół. Dzięki domowi rodzinnemu bardzo lubię Boże Narodzenie i jarają mnie te kiczowate świąteczne klimaty.


Ze smutkiem, ale doprawionym sporą dozą zrozumienia, obserwuję, że ludzie są przekarmieni świątecznym klimatem. Ponieważ zaraz jak skończy się lans na grobach, markety zaczynają grać kolędy, a ilość światełek jest zabójcza nie tylko dla osób z epilepsją światłoczułą, mamy Świąt dość zanim się zaczną. Wszędzie słyszę, że nie, nie ubieram choinki, nie to tylko bałagan, nie bo nas prawie w domu nie ma, nie bo nie lubię, nie bo nie.

A ja ubieram, na przekór. Co prawda nie w bombki i łańcuchy, a kwiaty i drewniane paskudki, ale ubieram i to znacznie wcześniej niż w Wigilię, bo zwyczajnie mi miło wypić drinka przy choince.


Zapytasz czemu nie ma brokatów, banieczek i tym podobnych... Z prostej przyczyny, choinka zaliczyła glebę z 5 razy zanim skończyliśmy ją ubierać. A 10 dwuletnich paluszków kilka razy sprawdziło, co się dzieje z ozdobami w zderzeniu z podłogą. Drewniane ozdoby plus 20 metrów drucika, który trzyma wszystko do kupy gwarantuje, że nawet rozpędzony rowerek choince nie straszny.






Nie daj się. Niech magia zbliżających się Świąt to coś więcej niż świąteczne reklamy w telewizji i tłok w sklepach. Zrób sobie własny klimat, potem nasmaruj na paszczy jakąś maseczkę i bądź z siebie zadowolona - u mnie się sprawdza.


6 komentarze:

Oluś wjechał jowejkiem? :D
Jest hardkorem :D
Jesteś na FB? Chciałam o coś zapytać ;)
Nasza choinka będzie materiałowa :)

Żeby to 1 raz... O Twojej choince wiem, uważam, że to genialne rozwiązanie! sfocisz?

Sfocisz, jak już będzie, jutro dostaniemy :)

Fantastyczna choinka i bardzo mi się podoba! Ma klimat i charakter! :-)
Brak "marketowych ozdóbek" działa na plus.

No i jest to sposób na "dziecioodporność".

Pomysł na "tematyczne choinki", o którym napisałaś u mnie, też mi się podoba! :-)

Una, kiedyś jak mój dom odzyska wolność sprawię sobie takie piękne bomby jak u Ciebie! Zawsze kupuję ozdoby wcześniej i przeważnie na giełdzie kwiatowej, żeby były troszkę inne.
Drewno się sprawdza, jako "dzieciodporne"- nie muszę trząść się nad choinką i łapać ciekawskie macki macanta - przecież choina jest dla niego - niech maca!

Prześlij komentarz