środa, 18 grudnia 2013

Nie ma posta kosmetycznego - są prezenty pod papugą na usprawiedliwienie

Dziś napisałam NIC. Ponieważ pakowałam cały dzień prezenty. Nie żebym prezentów miała tyle, po prostu większość musiałam pakować kilka razy - dziedzic czuł wewnętrzną potrzebę naocznego sprawdzenia czy pod papierem kryje się to, co powinno. Rekordziści mieli po 3 wersje outfitu na Wigilię.

Planowo suweniry i gifty miały być w jednej tonacji, ale przerób papieru był na tyle duży, że ratowałam się spadami z poprzednich Świąt. Udajmy, że tak miało być. Dlatego prezenty bardziej pasują pod papugę niż pod choinkę.




Czuję się usprawiedliwiona, a papuga jest dzieła mojej Mamy.

3 komentarze:

Dyskotekowy papier jest boski :)
Ja jeszcze nie mam prezentów!!!!! O.O Jutro wyruszam po część. Oczywiście A. i jego niefrasobliwość mają to gdzieś...

Wowo jak kolorowo!! Szalona Ty:D

Ja już prezenty mam i nic tylko pakować:)

M. A ma gdzieś całość jestestwa jeśli nie da się go przeliczyć na megabajty

Maxi, teraz czekam na Twoja poziomą szaloną choinkę :)

Prześlij komentarz