poniedziałek, 13 stycznia 2014

Odporność naturalnie! - leczę się sama, chromolę antybiotyki - czosnek #1

Wypadałoby mi zacząć od post scriptum: tytuł posta zaprzecza w pewnym sensie rzeczywistości, bo właśnie skończyłam brać antybiotyk. Jednak jest to tylko potwierdzenie faktu, że nie wszystkie dolegliwości da się wyleczyć naturalnie i zapalenie oskrzeli nie przejdzie samo, choćbym sikała spirytusem rafinowanym po wypiciu wanienki nalewki imbirowo-propolisowej. Wszystkie opisane poniżej specyfiki nie są rozwiązaniami medycznymi, a autor nie zachęca do rezygnacji ze sposobów farmakologicznych :)

ps.2 ponieważ post o >>szkodliwości fluoru<< okazał się być interesujący i znalazł dużą grupę odbiorców, postanowiłam rozpocząć cykl o odporności i różnych truciznach, które ją upośledzają. No.

Skoro ps. mamy za sobą mogę przejść do rzeczy. Czy czyta mnie jakaś matka, siostra matki, koleżanka matki? Ta wie, że są dzieci, które zapadają na najdziwniejsze kombinacje chorobowe z powietrza. Dosłownie. I bez przerwy. Na jeden dzień w przedszkolu, przypada jeden okrągły miesiączek z matką i MiniMini. I z antybiotykiem - zapomniałabym. Gdyby to był jeden antybiotyk, to zagryzam zęby, pasę Potomka i klaskam uszami, gdy po 2 tygodniach zdrowiutki idzie gdziekolwiek (byle daleko). Kogo jednak Potomek doświadcza, ten wie, że po pierwszym, idzie drugi, trzeci, antybiotykogram, lekarz drugi, czwarty. Matka choruje towarzysko z reguły - współodczuwająco. Patrzysz potem w lustro i cieszysz się, że nie umyte. Potem patrzysz na Dziecię i serce Ci pęka, jak widzisz tą przeźroczystą bidę z nędzą, z fałszywymi oznakami przemocy domowej w postaci fioletowych podków pod oczami, wypadające włoski, które ledwo urosły i torsje na widok łyżeczki. Ja wówczas stwierdziłam, pardon my french: nie, kurwa, nie! I zaczęła się moja podróż po antypodach internetów, bo poza kosmetykami poluję również na różne cuda, która pomogą tym, co chorują i tym, co chorych mają na stanie.



aby przemycić coś urodowego... makeup mojego autorstwa,
 reszta kredytów na końcu posta

Chciałabym zacząć ten cykl jak Pan Bóg przykazał, od teorii, ale chcę Cię trochę zaciekawić - może do mnie wrócisz. Więc wytaczam ostre, dosłownie, działo. Czosnek.

Czosnek lubiany jest w spaghetti, w zupie czosnkowej, masełku... ale powiedz komuś, żeby łyknął miód z masłem, czosnkiem i miodem, a najpewniej zobaczysz zieleń na nadobnym licu. Co zrobić, żeby pacjent czosnek przyjął i nie puścił pawia? Z pewnością nie będzie ani pacjent, ani otoczeni pachnieć seksownie, ale znam pewne okoliczności przyrody, w których bycie zdrowym jest tak pożądane, że seks to proch i pył i marność.

Syrop z czosnku i cytryn
30 ząbków czosnku,  3 cytryny, 1 litr przegotowanej chłodnej wody

Czosnek obierz i zetrzyj na tarce (wiem, można przecisnąć przez praskę, ale ja tych czosnkowych gąsienic z przyczyn konsystencyjnych nie trawię), wyciśnij sok z cytryny. Wszystko wymieszaj w słoju lub butelce z ciemnego szkła (świetnie sprawdza się butelka po oliwie. Roztwór dobrze zakręć i odstaw w ciemne i chłodne miejsce na 3-4 dni.
Pije się tego 1-3 łyżeczek dziennie, niestety nie odcedzając czosnku. Możemy traktować ten specyfik jako syrop uodparniający, świetnie działa na ból gardła i łagodzi objawy grypy.

Syrop z czosnku, cytryn i miodu
12 ząbków czosnku, 3 cytryny, 500 ml miodu, 750 ml przegotowanej wody.

Obrany czosnek miksujemy z wyszorowaną cytryną (w całości, ze skórką, pestkami, full wypas), dodajemy miód, wodę, mieszamy. Odstawiamy do zimna i ciemna na 3 dni, po tym czasie odcedzamy, najlepiej przez pieluchę lub bardzo drobne sitko. Należy trzymać w lodówce.
Cholerstwo aplikujemy Dzieciowi w wymiarze 1 łyżeczki, dorosłym - 2 łyżeczki, jeśli działamy profilaktycznie. Kiedy przeziębienie lub ból gardła już nas uraczył swą obecnością - podwajamy dawkę.

Olejek czosnkowy na katar
3 łyżki wody, 3 ząbki czosnku

Na talerzyk wylewamy 3 łyżki wody, wyciskamy doń 3 ząbki czosnku, mieszamy. Stawiamy przy łóżku na noc, już drugiej nocy (oczywiście robimy świeży miks) będzie się oddychało znacznie sprawniej i lżej.

Kuracja wzmacniająca z nalewki czosnkowej - nie dla dzieci

35 dag ząbków czosnku, 200 ml spirytusu

Świeży czosnek drobno siekamy w ubranku i rozcieramy łyżką (drewnianą najchętniej) w naczyniu (również drewnianym, lub kamionkowym, ostatecznie szklanym - nie może się papka zetknąć z metalem o!). Przekładamy do szklanego słoja lub kamionki, zalewamy spirolkiem i wysyłamy do ciemnego na zesłanie na 10 dni. Po tym czasie odcedzamy i znowu do ciemnego na 2-3 dni.
I tu uwaga, zupełnie nie polskie dawkowanie, pijemy kroplami przy głównych posiłkach (śniadanie, obiad, kolacja) zmieszane z 1/4 szklanki chłodnego mleka.
- zaczynamy od 1 kropli przy śniadaniu i przy każdym kolejnym posiłku pijemy o 1 kroplę więcej ( a więc przy obiedzie 2, przy kolacji 3, aż 5 dnia dojdziemy do 15 kropli przy kolacji)
- potem zmniejszamy dawkę o 1 kroplę przy każdym kolejny posiłku, aż 10 dnia dochodzimy znów do 1 kropli przy kolacji
- dzień 11: śniadanie 15 kropli, obiad i kolacja 25 kropli
- następnie pijemy 3 razy dziennie po 25 kropli, aż do zużycia objętości
Kurację powtarza się co 5 lat, jest to znana terapia na odporność i oczyszczenie organizmu. Przepis znaleziono w 1971 roku w Tybecie i przetłumaczono już chyba na wszystkie języki świata.

Syrop z kiszonego czosnku
40 dag czosnku, 1 litr wody z kiszonych ogórków

Kroimy czosnek na 2-3 części i zalewamy wodą spod ogóra. Potem na 2 tyg, zakręcone, na zesłaniu w ciemnie i zimnie.
Oprócz właściwości uodparniających jest bardzo skuteczny przy anginie ropnej. Pijemy świństewko raz dziennie po 1-3 łyżeczka, jeśli zapobiegamy, lub co 8 h 1 łyżka, jeśli się leczymy.

Mieszanka czosnkowo- cytrynowa
40 dag czosnku, 24 cytryny

Najpierw powiem na co, bo sprawdzone i działa. Poza poprawą odporności, znika senność i poprawia się samopoczucie - po ok.2 tygodniach stosowania.
Czosnek obrać, przecisnąć, sok z cytryn wycisnąć, zmieszać w słoju. Nie zakręcać! Dokładnie przykryć gazą, kilkakrotnie złożoną. Trzymać w chłodnym i ciemnym miejscu. Taką mieszankę bierzesz łyżeczką, wrzucasz 1 łyżeczkę do kubka i zalewasz przegotowaną, chłodną wodą. Na zdrowie!

Jak Ci się podoba, chcesz poczytać na takie tematy, o nalewkach, domowych lekach, hartowaniu dziecka i dorosłego?


***nie jestem autorem powyższych przepisów, to synteza tego, co sprawdziłam i co dają internety***





4 komentarze:

Olejek czosnkowy brzmi super, ale z oczywistych przeczyn zwierzęcych nie spróbuję ;)
Czosnku daję dużo do każdego jedzenia, cebuli, zwłaszcza cebuli, też :) Ostatnio zużywamy kilo cebuli na tydzień. We dwie osoby ;P
Posty fajne, dawaj więcej! :*

Kiedyś nie lubiłam czosnku (to chyba mało powiedziane), dzisiaj nie wyobrażam sobie gotowania bez czosnku :) Pcham go wszędzie ;) Moją miłością jest kasza jaglana. Właśnie opędzlowałam miskę na śniadanie ;)

Gosiu, pisałam do Ciebie prywatnie już :) z prośbą o kaszowy wpis gościnny :) dostałaś wiadomość? :)

Prześlij komentarz