piątek, 10 stycznia 2014

Ruska Bania - Odżywcza Maska do Włosów Osłabionych Miód + Leśne Jagody - czyli jak rozjaśniłam sobie włosy wcale tego nie chcąc...

Spieszę dziś do Ciebie, aby Cię rozbawić na koniec tygodnia. Ciebie, bo mi mniej do śmiechu było. Przed Tobą melancholijny włosowy pornosek. Nie, nie spółkowałam z maską, ale będę się obnażać - włosowo. Eksperymenty, eksperymenty... Na kilka udanych coś się musi spaprać. Albo żeby pozostać w nomenklaturze porno: spieprzyć się musi...

Zrobiłam ostatnio gigantyczne zakupy (to wszystko przez M. zrobiła mi "zapotrzebowanie"), których nie pokazuję, bo mi wstyd przed samą sobą. Między innymi posiadłam łapczywie
 Odżywczą Maskę do Włosów Osłabionych Miód i Leśne Jagody z linii Ruska Bania. W tym poście recenzja będzie przeplatać się z moją absurdalną przygodą.


Muszę o swoich włosach słowem wstępu coś skrobnąć. W dzieciństwie masakrycznie gęste, od jakiś 15 lat rozjaśniane do platynowego blondu, przez ostatnie 4 lata dekoloryzowany odrost z tonerem. Jakieś 4 miesiące temu zaczęłam przyciemniać "odrost" (ok 5-6 cm teraz) do poziomu 6 - wypłukiwało się to na początku strasznie z moich wytrawionych włosów, ale ostatnio się unormowało "siadając" nieźle na naturalnym włosie. 

Potem przyszła ona, a właściwie one. Nie będę się tłumaczyć, odwoływać do wielkich filozofów i zjawisk społecznych. Dwie, bo tak.

OBIECANKI PRODUCENTA

Maska do włosów na bazie gryczanego miodu i naturalnego ekstraktu z jagód oparta jest na oryginalnym przepisie syberyjskiej receptury Babci Agafii. Dostarcza włosom utracone substancje, doskonale je odżywia przywracając im siłę oraz piękny, zdrowy wygląd. Włosy staja się sprężyste, gładkie i jedwabiste.
 

Miód gryczany zawiera wiele cennych makro i mikroelementów oraz witaminy. Jego aktywne substancje wnikają we włosy odżywiają je i wzmacniają ich strukturę. Leśne jagody posiadają właściwości antyoksydacyjne, które chronią przed działaniem wolnych rodników.

Składniki aktywne:

Ekstrakt z Jagód Brusznicy -chronią przed działaniem wolnych rodników dzięki właściwościom antyoksydacyjnym.

Miód Gryczany – zawiera substancję wzmacniającą i oczyszczającą – rutynę, która ma również właściwości przyspieszające gojenie ran. Nawilża włosy i odżywia ich strukturę, wzmacnia ich włókno poprawiając tym samym ich kondycję. Zapewnia włosom blask, miękkość i odżywia zniszczone końcówki.

Sposób użycia:

Nanieść na czyste, mokre włosy, pozostawić na 2-3 minuty, a następnie dokładnie spłukać.
 

Efekt działania znacznie wzrasta przy stosowaniu maseczki w łaźni parowej lub saunie.

Pojemność: 400ml
Cena: 13,90

OPAKOWANIE

Opakowanie tej maski to główny powód, dla którego wylądowała w koszyku. Oczyma wyobraźni widziałam ten piękny, wyglądający na szklany słoiczek, na mojej półce. Plastikowa nakrętka ( już mniej atrakcyjna), ukryta jest pod papierową "serwetką". Całość wygląda uroczo, z różową cukierkową zawartością. Jednak brak zabezpieczenia słoiczka poskutkował tym, że jedna maska się troszkę ulała. Kształt opakowania byłby problemem, gdyby konsystencja była bardziej zwarta.

KONSYSTENCJA, ZAPACH

Zapach jest bardzo intensywny i, o ile jestem zapachowym onanistą, nie podoba mi się. Połączenie taniego proszku do prania, jeszcze tańszych perfum kwiatowych z dymem z wędzarni w nucie głowy. Dzięki Bogu jest niewyczuwalny po zmyciu.


Konsystencja produktu jest rzadka, lejąca - łatwo wypływa ze słoika. Przywykłam nazywać maską bardziej treściwe specyfiki - przypomina >>maskę drożdżową Agafii<<

SKŁAD

Trzymajcie mnie mocno, bo polski dystrybutor mnie zdenerwował...

Woda pitna,
 środki powierzchniowo czynne (czyli co??? bo SLS też jest środkiem powierzchniowo czynnym), alkohol tłuszczowy (który cetylowy? stearylowy? cetearylowy?), emulgator (jaki? czyżby PEG zabroniony w kosmetykach naturalnych), kwas cytrynowy, kompozycja zapachowa, kathon (może kathon CG?), aktywne składniki : ekstrakt z jagód brusznicy, miód gryczany

Nie znam cyrylicy żeby przetłumaczyć sobie skład z kartonika...

Fejm w internetach mierzy jest dziś lajkami, wiułingiem i hejtami. Myślę, że jako zdeklarowany hejter powyższego zapisu składu przyczynię się kosmetycznej banicji Ruskiej Bani, tym bardziej, że to dopiero początek...

DZIAŁANIE

Zupełnie przeciętna maska za bardzo przeciętną cenę. Gdyby nie fakt, że odrost zrobił się
 jasno rudy, zużyłabym ją jako pierwsze O, w OMO. Nie zarejestrowałam porażających i wstrząsających efektów. Jak dla mnie trochę za lekka, no i ten rudy...

Do rzeczy. Dziedzica uśpiłam. Maskę rozdziewiczyłam, wydobyłam, dołożyłam łyżkę miodu i nałożyłam na całą długość, skórę głowy i dobrze wmasowałam. Przyodziałam szalenie seksowny czepek plastikowy i kontemplowałam ciszę. Cisza trwała 45 min. Potem rozdarł ją krzyk. Wyjątkowo nie Dziedzica, a rozpaczy. Zmyłam cholerstwo i byłam ruda - od głowy, bo jasnym długościom i końcom nic nie zrobił.

Dziś pobiegłam kurcgalopkiem do moich kochanych dziewczyn, które pękając ze śmiechu naprawiły tę fekalno-analną sytuację, żeby nie nazwać jej wprost zasraną i do dupy. Już jest z powrotem tak:


Wiesz co się stało?
Miód w połączeniu z wodą ma tworzyć nadtlenek wodoru, czyli wodę utlenioną w niskim stężeniu, a co za tym idzie -stopniowo i lekko rozjaśniać włosy.

Na mnie zadziałał zadziwiająco szybko, może dzięki dodanej łyżce miodu, może przez czepek, a może po prostu los mi zsyła tematy na bloga...


Zdarza się? Czy tylko mnie?

6 komentarze:

To wszystko przeze mnie, przepraszam :(((((((((

Madziu, Ty jesteś winna tylko zapotrzebowaniu :D, a włosy cóż :) przeżyją - w końcu nie odpadły mi przy głowie :P

No ale i tak trochę się poczuwam... W ramach rekompensaty soczek różany? :D

za soczek dam sobie nawet obciąć 5 cm :) z Dziedzic na zero :)

Spoko, obędzie się bez obcinania! Bo potem Mąż i Ojciec wróci, zobaczy łyse Dziecię i już do końca życia będę musiała za karę pić butelkę wina przy każdej wizycie ;)

Prześlij komentarz