środa, 26 lutego 2014

Odporność naturalnie! - leczę się sama, chromolę antybiotyki - imbir #3

Jak wiesz główna przyczyna mojej obecności w blogosferze to przymusowy pobyt w domu. Kolonia karna spowodowana wieczną i permanentną chorobą 2,5 latka, który pracowicie zaraża całą rodzinę wirusikami słodkimi, jak pier*****y cukierek. W tym miejscu pragnę pozdrowić M., która dostała ostatni szczepik wraz ze śliniastym buziakiem i błagalną prośbą: "nie zostawiaj mnie Madziuuu, pohamujemy sobie łapki kjemikiem.

Własność zdjęcia: SPECTO, makijaż: autor bloga


Zastanawiałam się nad tą serią, bo to w końcu miał być blog kosmetyczny, ewentualnie dzieciowo-kosmetyczny, a tu jakieś holistyczne zapędy... Zainspirowałam się jednak Esem, to mój kawałek sieci, więc jak mnie najdzie chęć pisania o dupie Maryny (btw. jaki boski tyłek musi mieć ta Maryna, że pół Polski wyłącznie o niej...) - to będzie o maryniej dupie. Teraz jednak dam dziewczynie, jak i zadniej części spokój: DIY na zdrowie!

Był już >>CZOSNEK<< było >>HARTOWANIE<<, a dziś drogie Panie IMBIR:
- mikstura na odporność i katar
- lekarstwo na gardło
- ulga w mdłościach 
- specyfik rozgrzewający
- lekarstwo na bóle reumatyczne

Roztwór z imbiru i cytryny na odporność, rozgrzanie, na katar i ból gardła, na mdłości.
kawałek świeżego kłącza imbiru, cytryna

Imbir obierasz, myjesz i ucierasz na tarce. Po przełożeniu imbirowej papki do słoiczka dolewasz sok z cytryny, w takiej ilości żeby przykryła całkowicie imbir. Nasz specyfik można przechowywać w lodówce maksymalnie 7 dni. A co z nim robimy? Dodajemy łyżeczkę dziennie do herbaty (czarnej, zielonej, hulaj dusza). W ciąży - rewelacja - mogłam dojechać do pracy, bez pawia na każdym roku...

Napój imbirowy oczyszczający, na odporność, bakteriobójczy i antywirusowy.
1/2 łyżeczki startego, świeżego imbiru, 1/2 cytryny, 1 szklanka przegotowanej ciepłej wody

Wycisnąć sok z cytryny, zalać ciepłą lub gorącą wodą, dodać imbir (można dorzucić miód do smaku jeśli mają pić dzieci), wymieszać. Pijemy na ciepło, na czczo - można podawać dzieciorom. Oczyszcza organizm ze złogów i toksyn. Ostrożnie przy wrzodach i w zagrożonej ciąży.

Nalewka imbirowa na pobudzenie, rozgrzanie, na stawy
100 ml spirytusu, 1 łyżka startego imbiru

Imbir zalać spirytusem i odstawić na 7 dni w chłodne, ciemne miejsce. Po odfiltrowaniu trzymać w ciemnej butelce (nie masz? obwiń tą co masz folią alu ;) ). Dorośli (!) piją 1/2 łyżeczki dziennie - działa pobudzająco i rozgrzewająco. Można też nalewką smarować stawy - świetnie łagodzi bóle reumatyczne.

Płukanka imbirowa do płukania nosa i gardła
2 łyżki świeżego, startego imbiru, 1 szklanka soli fizjologicznej

Sól fizjologiczną zagotować wraz z imbirem, odstawić do ostygnięcia i odcedzić. Za pomocą strzykawki (raczej bez igły) wlewać do nosa lub płukać gardło (już bez strzykawki, z kubka łatwiej). Eliminuje katar, na gardło działa odkażająco, przeciwbólowo i antybakteryjnie.

Rozgrzewająca herbata z imbirem zwalona z Kuchni Pięciu Przemian
czarna herbata, liść laurowy, goździk, imbir starty lub w plasterku

Najważniejsza jest tu kolejność dodawanych do herbaty składników. Parzymy czarną herbatę, potem do gorącego napoju, w 3minutowych odstępach dodajemy: liść laurowy, goździk, imbir. Pijemy aby stymulować organizm, rozgrzewać i walczyć z przeziębieniem.

I niech moc imbiru będzie z Tobą!

niedziela, 23 lutego 2014

Post nie na temat - nieprzyjemny i bez prorodzinnej papki

Dziś nie będzie kosmetycznie, nie będzie też lekko, sympatycznie i z łagodnie plumkającym fortepianem w tle. Dziś będzie tak jak ludzie i świat dali. Komentarz do tematu, który dziś poruszę, mogłabym ująć jednym słowem. Będę jednak swoim własnym cenzorem i nie napiszę tego słowa na "k", a trochę szerzej i bez mięsa.

Żyję z kobietami, w rodzinie, w pracy, w przedszkolu, w przychodni, w sklepie, w sieci. Estrogen to mój świat. Nie uzurpuję sobie prawa do wiedzy absolutnej, ani generalnie jakiejkolwiek. Wiem tylko, że historie, które usłyszałam są prawdziwe, smutne, powszechne(!) i wzbudzają we mnie sprzeciw i niezrozumienie. I żeby nie było, mężczyzn uwielbiam i nie twierdzę, że są zakałą tego świata. Nie twierdzę nawet, że wszystko jest ich winą. Nie twierdzę, że to tylko mężczyźni, bo i kobiety... Boli mnie tylko, że jesteśmy (kobiety, mężczyźni) tacy słabi, beznadziejni, chwiejni i ... hmmm... zezwierzęceni i dziecinni.

W kalendarzu mam około 500 nazwisk klientek, wiele z nich stało się moimi koleżankami, a jeszcze więcej płakało przy mnie w kawę, wino, fotel kosmetyczny, a ja mogłam powiedzieć tylko: wiem, rozumiem, bądź dzielna, teraz liczysz się Ty
A w środku zastanawiałam się dlaczego tak się dzieje? Dlaczego te historie mają ten sam schemat, ten sam trzon, przebieg - tylko zakończenia czasem się różnią. Co robimy my-kobiety, że powielamy pewną historię? Co robią oni-mężczyźni, że idą tą samą drogą? Co myślą one- te drugie, i czy w ogóle coś myślą?

Już wiecie o czym będzie. Zdrada. Słowo samo w sobie podszyte strachem, jak płaszcz podszewką w kratę. Nie lubię kratki. Pogrubia. Czadziejemy w społecznym uścisku, który trzyma za gardło: to dzieje się gdzieś, ale nie u nas, o nie. Otóż moje Panie, to jest wszędzie. Nie chcę tu roztaczać apokaliptycznych wizji, ale jak to mówi moja znajoma Pani ginekolog: "każda kobieta z dolegliwością przenoszoną drogą płciową dałaby sobie rękę obciąć, że są sobie z mężem wierni, otóż gdyby tak było prostytutki padły by głodem, tymczasem mają się dość dobrze"...

Będę się dziś pastwić oralnie, werbalnie czy jak tam wolisz na tematem kobiet silnych. Nasza rzeczywistość wymusiła powstanie nowego gatunku kobiet, takich co wszystko potrafią. Kobieta, jeszcze przed upgrejdem, znajduje samca - męskiego jak cholera. Kochają się, jest ślub, są dzieci, a męskość Pana zaczyna sprowadzać się do rozrzuconych męskich skarpet, jedzenia z otwartą paszczą i bąków pod kołdrą. Co robi Ona? Bierze sprawy w swoje ręce! Nie, nie próbuje zmotywować Pana do bycia znów Samcem, który jest odpowiedzialny za swoją rodzinę. Pozwala mu kapcanieć na kanapie, a jego własne zdanie, charakter i męskość oddaje na dobroczynność, za free. Ona zaciąga się życiem jak odkurzacz Rainbow i z zaangażowaniem godnym małego yorka pokazuje światu, że Ona tu rządzi. Ona zarobi, obrobi dom z dziećmi i jegomościem na kanapie. Ona będzie piękna i zadbana. Ona ugotuje, odda się pasjom i działalności charytatywnej.

On w tym czasie oddaje się koleżance ze swojej, niewiele znaczącej dla domowego budżetu, pracy, która nikogo nie interesuje. On opowiada farmazony o tym, jak odpowiedzialnym i męskim jest facetem. Jest przy tej drugiej zdecydowany, silny, samczy! Uprawia z nią seks na ostro i narzeka, że żona ma temperament jak obsługa w Biedronce, obojętna, jednostajna i niezadowolona. Dyma ją więc na chwałę powrotu SIEBIE z przed lat i co? I zakochuje się! Nie, nie w niej - ona (choć tego nie wie) jest tylko drzwiami do Narni, świata w którym on jest tym, kim chciałby być, a przy żonie nie może (bo byliby się zabili o dominację). On nie potrafi siąść z żoną i powiedzieć słuchaj musimy coś zmienić, ale potrafi w imię własnego ego roztrzaskać swoje życie. Ach gdyby tylko swoje, to może bym tak nie rozpaczała nad tą sytuacją. Tak więc Żona się dowiaduje, w sposób  tak abstrakcyjny i zaskakujący, że aż nierealny. On wyprowadza się do tej drugiej, ale ona szybko orientuje się, że mężczyzna, którego znała jest tylko projekcją chciejstw i marzeń. Ta druga odchodzi więc machając kluczykami do BMW, męża lub własnego. Prawdopodobnie lepszego niż Jego. Z reguły On wówczas traci pracę, bo zajęty imponowaniem tej drugiej, ma ją w dupie. Choruje i spadają na niego wszystkie klątwy Faraona. Czasem dzieje się to w ciągu kilku miesięcy, czasem kilku lat, ale finał jest ten sam. On dochodzi do wniosku, że zrobił błąd swojego życia, że chce wrócić, że tylko rodzina się dla niego liczy...

W między czasie wróćmy do Niej. Owinięta w kokon bezpieczeństwa, cierpi, kurczy się, traci całą pewność siebie, swoją moc i siłę. Być może ktoś nowy się koło niej kręci, a ona zastanawia się czy pakować się w tę nową seksualną kabałę, czy oddać się robótkom ręcznym i poezji. Pojawiają się dwa scenariusze. Przyjmuje Męża Marnotrawnego ponownie i do końca życia przełyka gorzką pigułkę upokorzenia - bo tego się nie zapomina. Drugą drogą jest rozwód: szarpiemy siebie, bliskich, dzieci, znajomych, wydzieramy sobie wspólny dorobek po kawałku, ukrywamy dochody i wyżygujemy swoje człowieczeństwo, na rzecz: "ja Ci kurwa, pokażę".



Dlaczego życie idzie tą drogą? Dlaczego nie potrafimy temu zapobiec znając ten powszechny scenariusz? Dlaczego chcemy mieć pod górkę?

Szkoda mi tych kobiet. Tych zdradzanych - niezależnie od tego czy przyłożyły do tego rękę. Tych, z którymi się zdradza - bo głupie - po prostu. Szkoda mi tych mężczyzn. W całej swojej samczej okazałości muszą dokarmić ego drugą kobietą i w imię ego, robią sobie i innym wielką krzywdę.

PS. Ostrzegałam, że nie zawsze będzie o kosmetykach.
PS2. Nikogo nie usprawiedliwiam, nikogo nie oskarżam, nic nie twierdzę i nie daję żadnych rad. Zastanawiam się głośno.
PS3. Foto: J.Mendel, włosy: K.Ziemirski, suknia: Ziemirski&Piwnik, makeup: autor bloga


sobota, 22 lutego 2014

Mówiłam już, że kocham piegi? Piegowaty makeup w delikatnym wydaniu!

Uwielbiam piegi. Uważam, że są piękne. Dziewczęce. Świeże. Twarzowe. Zadziorne. Odmładzające. 

Piegowate dziewczyny też mi się bardzo podobają. Ubolewam, kiedy główne założenie makijażu to "ukryć piegi".

Przed Tobą 5-minutowy piegowaty, delikatny makijaż. Przed-wiosenne wydanie piegów :)










Zdjęcia: Jakub Mendel
Modelka: Jac
Makeup, włosy: autor bloga

BTW, mówiłam, że muszę przejść na dietę? Mam wrażenie, że jak się tym pochwalę to wstyd mi będzie to olać jutro rano ;)






Rokitnikowy zawrót głowy Natura Siberica - szampon z rokitnikiem i rokitnikowy balsam z efektem laminowania

To nie pierwszy raz kiedy spotykam się z rokitnikiem (i nie chodzi mi o dżem). Moja babcia, która była farmaceutką i posiadała gigantyczną wiedzę na temat ziół, naturalnych metod pielęgnacji i dbania o zdrowie, katowała mnie na zmianę rokitnikiem i wiesiołkiem. Z wstydem i żalem wspominam jak niewiele uwagi przykładałam do tego, co mi opowiadała. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że jako 10-latka patrzyłam tylko żeby urwać się na jakiś trzepak i nie w głowie mi było bieganie po łąkach i lasach za jakimiś "chwastami". Tym bardziej, że babcia o świcie zbierała co innego, o zachodzie słońca jeszcze inne rośliny... a w między czasie bez przerwy mówiła co z czym, na co... a ja nie słuchałam. Babcia zmarła w '97 roku, a wraz z nią odeszła wiedza, której bardzo mi szkoda - była bezcenna. Pamiętam robione kremy, ćwiczenia mięśni twarzy przed lustrem (tak modne teraz, wraz z falą pielęgnacji z stylu azjatyckim), pamiętam oleje  z wiesiołka i rokitnik we wszystkim. Rokitnik był w jedzeniu, w herbacie, w pielęgnacji... Dlatego trochę z sentymentu, a trochę w hołdzie wiedzy, której nie doceniłam, zrobiłam rokitnikowe zakupy. Dziś pierwsza odsłona:

Natura Siberica Professional - szampon rokitnikowy do włosów normalnych i tłustych - głębokie oczyszczenie i pielęgnacja - kostrzewa ałtajska, olej arganowy, kocimiętka syberyjska, jarzębina, dąb, malina, olej z rokitnika ałtajskiego

Natura Siberica Professional - balsam rokitnikowy z efektem laminowania do włosów osłabionych i zniszczonych - wyciąg z igieł jodły syberyjskiej, cladonia śnieżna, olej arganowy, syberyjski len, olej z rokitnika ałtajskiego.




W tym przydługim wstępie chcę jeszcze wspomnieć, że już dwa użycia tego zestawu wzbudziły we mnie na tyle pozytywne uczucia, że postanowiłam natychmiast o tym doznaniu napisać

OBIETNICE PRODUCENTA

Szampon  rokitnikowy do włosów normalnych i tłustych - głębokie oczyszczenie i pielęgnacja. Głęboko oczyszcza i odświeża włosy i skórę głowy, odżywia i wzmacnia cebulki włosowe, stymulując wzrost włosów. Regeneruje, działa przeciwzapalnie, usuwa łupież, udoskonala krwiobieg. Efektywny w walce z wypadniem włosów. Wchodzące w skład szamponu witaminy i aminokwasy odżywiają i regenerują włosy. Po zastosowaniu szamponu włosy odzyskują życiową siłę i niezwykłe odczucie świeżości. Olej ałtajskiego rokitnika i marokański olej arganowy sprzyjają produkcji keratyny, nadajacej włosom trwałość i blask. Arktyczna malina i głóg zachowują wilgoć głęboko w strukturze włosów. Dzika mięta pieprzowa i pięciornik krzewiasty oczyszczają, odświeżają i tonizują skórę głowy, stymulują krwiobieg.
Zalety szamponu:
  • Głęboko oczyszcza skórę głowy
  • Wzmacnia cebulki włosowe
  • Usuwa objawy łamliwości włosów
  • Stymuluje wzrost włosów
  • Odżywia i nawilża włosy
  • Usuwa łupież

Pojemność: 400 ml
Cena: ok.25 pln

Balsam rokitnikowy z efektem laminowania do włosów osłabionych i zniszczonych. Idealny do pielęgnacji włosów osłabionych, farbowanych, falowanych, po chemicznej ondulacji. Otula powierzchnię włosa ochronną warstwą tworząc efekt laminowania, wygładza, prostuje i ułatwia proces rozczesywania. Wchodzące w skład balsamu witaminy i aminokwasy odżywiają i regenerują włosy. Po zastosowaniu balsamu włosy stają się gładsze, bardziej sprężyste i łatwiejsze w układaniu. Olej ałtajskiego rokitnika i marokański olej arganowy sprzyjają produkcji keratyny, przywracającej włosom trwałość i blask. Cladonia śnieżna, arktyczna róża i olej z nasion białego syberyjskiego lnu przywracają włosom głębokie nawilżenie.
Zalety balsamu
  • Regeneruje  strukturę uszkodzonych włosów
  • Laminuje powierzchnię włosów warstwą ochronną
  • Nadaje włosom większą objętość i gęstość.
  • Ułatwia proces rozczesywania
  • Intensywnie regeneruje uszkodzoną strukturę włosów i chroni przed uszkodzeniem po zastosowaniu termo zabiegów (lokówki, układanie na gorąco, trwała ondulacja)

Sposób użycia: po użyciu szamponu NC Professional, nanosimy balsam na czyste, wilgotne włosy. Równomiernie rozprowadzamy na całej długości włosów w kierunku od korzeni do końcówek, po 2-3 minutach zmywamy ciepłą wodą.

Pojemność: 400 ml
Cena: ok.25 pln

Pojawia się także nowy zestaw informacji, co świadczy o tym, że producent lub dystrybutor coraz poważniej podchodzi do klientów eksportowych ;)

Status produktu – kosmetyk
Termin przydatności do użycia podany  na opakowaniu.
Kraj pochodzenia: Federacja Rosyjska
Wyłączny dystrybutor: BIOARP Polska 
Podmiot odpowiedzialny (rejestracja CPNP): SIA "LD Stels", Zolitudes iela 38/2-20, Riga, Latvija, LV-1029



OPAKOWANIE

Jestem zupełnie niewrażliwa na opakowania kosmetyków włosowych - zwyczajnie: stoją pod prysznicem i są ze mną przeważnie bardzo krótko. Z reguły wystarcza mi, że są funkcjonalne. Tak więc rokitnikowe produkty Natura Siberica mają bardzo wygodne opakowanie z zamknięciem typu press, które w szybki i kontrolowany sposób podaje kosmetyk. Ponadto, butle są po prostu piękne: kolorowe, estetyczne, spójne graficznie, ze złotym laminatem na etykiecie i złotą zakrętką. Bardzo mi się podoba cała seria (znając już trochę moja skłonność do zakupów totalnych, możesz domyślać się, że nie tylko te dwa rokitnikowe cuda posiadłam... )



SKŁAD

Skład szamponu: Aqua with infusions of: Festuca Altaica Extract* (kostrzewa ałtajska), Argania Spinosa Kernel Oil* (marokański olej arganowy), Nepeta Sibirica Extract* (kocimiętka syberyjska), Sorbus Sibirica Extract* (jarzębina syberyjska), Quercus Robur Bark Extract (dąb), Rubus Idaeus Seed Extract *( arktyczna malina), Crataegus Monogina Flower Extract (głóg), Dasiphora Fruticosa Extract (pięciornik krzewiasty), Mentha Piperita (Peppermint) Oil (olej dzikiej mięty pieprzowej), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil* (olej rokitnika ałtajskiego), Sodium Coco-Sulfate (detergent myjący), Cocamidopropyl Betaine (detergent myjący), Lauryl Glucoside (emulgator, substancja myjąca), Climbazole (lek przeciwgrzybiczny o działaniu przeciwłupieżowym), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Panthenol, Retinyl Palmitate (witamina А), Riboflavin (witamina В2), Pyridoxine HCl (witamina B6), Ascorbic Acid (witamina С), Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine (baza kosmetyków do włosów pochodząca z olejków piniowych, >>źródło<<), Benzyl Alcohol (konserwant), Sodium Chloride (składnik konsystencjotwórczy), Benzoic Acid (konserwant, dopuszczony do stosowania z ograniczonej ilości), Sorbic Acid (konserwant), Citric Acid (konserwant), Parfum.

Skład balsamu INCI: Aqua with infusions of: Abies Sibirica Needle Extract* (ekstrakt z igieł jodły syberyjskiej), Cetraria Nivalis Extract* (cladonia śnieżna), Argania Spinosa Kernel Oil * (marokański olej arganowy), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil* (olej z nasion lnu syberyjskiego), Diplazium Sibiricum Extract* (paproć syberyjska), Pinus Pumila Needle Extract* (ekstrakt z igieł sosny karłowej), Rosa Damascena Flower Extract* (róża arktyczna), Rubus Idaeus Seed Extract (malina arktyczna), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil* (olej rokitnika ałtajskiego), Cetearyl Alcohol (emolient), Quaternium-91 (substancja kondycjonująca włosy), Cetrimonium Methosulfate (antystatyk), Cetyl Esters (emolient), Bis-Cetearyl Amodimethicone (silikon zmywalny szamponem z lekkim detergentem), Sodium PCA (humektant), Sodium Lactate (substancja nawilżająca), Arginine (aminokwas), Aspartic Acid (antystatyk), PCA (humektant), Glycine (humektant), Alanine (aminokwas, antystatyk), Serine (substancja nawilżająca), Valine (antystatyk), Proline (składnik kondycjonujący), Threonine (aminokwas wiążący wodę), Isoleucine (składnik kondycjonujący, antystatyk), Histidine (aminokwas kondycjonujący), Phenylalanine (aminokwas kondycjonujący), Panthenol (pro witamina B5), Hydrolyzed Wheat Protein (roślinna keratyna), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Sodium Ascorbyl Phosphate (przeciwutleniacz), Polyquaternium-37 (substancja wygładzająca i nabłyszczająca), Cetrimonium Bromide (emulgator dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu), Retinyl Palmitate (witamina А), Tocopherol (witamina E), Ascorbic Acid (witamina С), Biotin (witamina H), Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine (baza kosmetyków do włosów pochodząca z olejków piniowych, >>źródło<<), Benzyl Alcohol (konserwant), Sodium Chloride (składnik konsystencjotwórczy), Benzoic Acid (konserwant, dopuszczony do stosowania z ograniczonej ilości), Sorbic Acid (konserwant), Citric Acid (konserwant), Parfum


Długie, ale bardzo przyzwoite "zielone" składy, z bardzo niewielką liczbą wątpliwych substancji. Silikon pojawia się raz w formie zmywalnej szamponem bez SLS.



KONSYSTENCJA, ZAPACH

Po pierwsze pierwsze wrażenie... Pachnie przepięknie, rokitnikiem, wspomnieniami, dzieciństwem, "moją babcią" ;). Zapach nie utrzymuje się długo na rozpuszczonych włosach, ale w związanych - jeszcze pod wieczór czuć ten wyjątkowy aromat po rozpuszczeniu z upięcia.

Konsystencja szamponu jest typowa - bardzo, bardzo dobrze się pieni.

Balsam sprawia wrażenie bardzo lekkiego, jakby wsiąkał we włosy w ułamku sekundy. Ma się ochotę dokładać jeszcze i jeszcze, ale on tam jest, co okazuje się przy spłukiwaniu. Włosy momentalnie się rozplątują i przyjmują formę gładkiej tafli.



DZIAŁANIE

Moje włosy przy skórze głowy mają obecnie porowatość średnią i dość się przetłuszczają (estrogen rządzi moim życiem), postanowiłam więc po raz pierwszy kupić szampon kierując się potrzebami skóry głowy, a nie włosów. Stąd dość osobliwy wybór szamponu, który okazał się bardzo trafny i suchym, wysokoporowatym włosom nie robi krzywdy, obchodząc się genialnie z przyklapniętą średnioporowatą częścią "odrostu". 
Szampon rewelacyjnie się pieni, tworząc gęstą i pachnącą pianę. Sztywna piana podnosi włosy i daje uczucie jak po peelingu skóry głowy. Świetnie zmywa oleje za pierwszym razem. 

Rokitnikowy balsam z efektem laminowania kupił się razem z szamponem laminującym, który jednak poleciał do M. z magdanawakacjach.blogspot.com (więc to ją trzeba ścigać o recenzję). Doświadczona lekkim obciążeniem, jakie fundowała maska laminująca Love2Mix (>>RECENZJA<<) stwierdziłam, że szampon plus balsam laminujący to będzie za dużo... Mogłam się mylić, bo ten balsam to sama lekkość. W przeciwieństwie do Love2Mix ma delikatną, półpłynną konsystencję, nie obciąża zupełnie. Efekt laminowania jest bardzo delikatny i nazwałabym go bardziej wygładzeniem. Włos nie jest pogrubiony ani jakoś szczególnie dociążony, ale bardzo gładki i delikatny. Efekt jest sypki i wyjątkowo błyszczący, ale zdecydowanie jest inny niż osiągany maską laminującą Love2Mix.

Kupiłam z tej serii scrub do skóry głowy, scrub do ciała i dodatkowo ampułki z rokitnikiem... mea culpa. Nie mogłam się powstrzymać. Tym bardziej, że Dziedzic z gorączką ogląda Ni-hao Kai-lan (wiem wiem, bardzo wychowawczo), wplatając chińskie słówka między polskie i siedzimy w domu. Jako księżniczka z wieży rzeknę więc: Ni-hao Drogie Panie! 

wtorek, 18 lutego 2014

Okulary i makijaż? Jak to ożenić?

Ostatnio kilkukrotnie usłyszałam od pięknych Okularnic, że makijażu czy rzęs zza szkieł nie widać. Pomyślałam wówczas, że pokażę pewien edytorial, który robiłam w 2009 roku z fotografem B.Jasickim dla magazynu optycznego z Belgii aLook. Oczywiście nie należy traktować tego jako poważne propozycje, a jedynie wariacje na temat.






















Foto: B.Jasicki
Modelki: Sandra, Ewa, Monika
Projekty ubrań: K.Piwnik, K.Ziemirski, Ł.Stępień
Włosy: B.Palenik-Bernady, Ewa
Makijaż: autor bloga

Próbuję zanim testuję - smocza krew, milion oliwek, john masters organics, odlewki, wynalazki, buble

Dziś będzie wszystko z wszystkim, totalny misz masz, pomieszanie z poplątaniem - ponieważ poszukuję czegoś nowego, co powali mnie na kolana. Coś chyba znalazłam, a na pewno poznałam kilka fajnych nowości (przynajmniej dla mnie). Będzie pot, będą łzy i krew, będzie radość i spełnienie. Zapraszam na kolejne próbkobranie (pierwsze >>TU<<)



Kallos, Latte i Keratin

Dzięki hojności M. z magdanawakacjach.blogspot.com miałam szansę przestać być ostatnią osobą w blogosferze, która nie próbowała Kallosa. Moje doświadczenia są bardzo dobre, obydwa produkty chcę kupić w pełnym wymiarze. A wersja keratynowa sprawdza się genialnie w połączeniu w olejami. 


Caudalie, Maski oczyszczająca i nawilżająca

Ciąg dalszy dobrego serca M. - bo kto inny może kusić Caudalie do tego stopnia. Maska nawilżająca jest bardzo udana i wydajna, dokładałam ją na krem przez kilka nocy. Zrobiło mi się zapotrzebowanie. Wersja oczyszczająca chyba nie do końca nadaje się do mojej cery, zużyłam z przyjemnością (jakże inaczej - to Caudalie), ale nie kupię pełnego wymiaru.



AnneMarie Börlind, Kuracja intensywnie wygładzająca

Nie zauważyłam szczególnej różnicy w zderzeniu z możliwościami Caudalie, a ceną różnią się znakomicie. Producent obiecuje >>WIELE<< - faktycznie skóra jest w lepszej kondycji, a zmarszczki spowodowane odwodnieniem zmniejszone. Nie mniej spotkała mnie w tym przypadku przykrość (której świadkiem była M. więc może potwierdzić ;)). Śliczna buteleczka z koncentratem była... w 2/3 pusta...


Przy pojemności 3 ml brak 2/3 opakowania jest dość zaskakujący. Napisałam do sklepu biosna.pl dwa maile ze zdjęciami i prośbą o wyjaśnienie/zadośćuczynienie i nie otrzymałam nawet odpowiedzi. Zdecydowanie nie kupię ponownie, Caudalie wygrywa to starcie.





Ekia - Smocza Krew, Kremy przeciwstarzeniowe i Sera

Nie mogę nazwać swojej skóry dojrzałą, ale na pewno bardzo wymagającą, jeśli chodzi o pielęgnację przeciwstarzeniową. Smocza krew to moje odkrycie i miłość od pierwszego smarnięcia. Jeśli tak jak ja nie słyszałaś wcześniej o tym składniku, zapraszam na kilka słów w temacie [źródło www.serwisuroda.pl].


Sok Smocza Krew (Sangre De Drago) - to sok o wyjątkowych właściwościach leczniczych. Używany jest przez ludy Ameryki Łacińskiej zewnętrznie w celu przyśpieszenia gojenia ran i wewnętrznie w leczeniu np. wrzodów. Croton Lechleri czyli smocze drzewo, z którego sok jest ekstraktowany to jeden z gatunków tzw. pionierów. W zniszczonych lasach to jedno z pierwszych drzew, które odradza się dzięki zdolnościom regeneracyjnym swoich soków. Rezultaty badań przyjęte przez środowiska naukowe dowodzą, iż sok ze smoczego drzewa jest jednym z najpotężniejszych antyoksydantów w świecie. Doskonale regeneruje on komórki i wspomaga tworzenie kolagenu i elastyny.
Dlaczego sok Smocza Krew jest tak interesujący dla branży kosmetycznej?
Składa się z więcej niż 40 molekuł takich jak alkaloid (taspine) - o działaniu przeciwzapalnym; dimethylcedrusine -  o działaniu przeciwzapalnym i regeneracyjnym; polifenole, proanthocyanidine - o silnym działaniu antyoksydacyjnym i antyrodnikowym; diterpenu (molekuł wchodzący w skład innego ważnego składnika aktywnego retinolu) -  o działaniu anty-zapalnym i antybakteryjnym. Trzy właściwości są jednak szczególnie znaczące dla branży kosmetycznej:
Regeneracja komórek -  Klinicznie przebadany przez ekspertów w ocenie parametrów skóry przez francuskich szpital uniwersytecki, sok Smocza Krew zwiększa o 40 % liczbę fibroblastów w skórze, szczególnie w dojrzałych komórkach.
Stymulator elastyny i kolagenu -  Fibroblasty są komórkami skóry odpowiedzialne za syntezę włókien elastyny i kolagenu, zwiększając liczbę fibroblastów zwiększamy włókna kolagenu i elastyny, w konsekwencji uzyskujemy poprawę tekstury skóry i jędrność.
Silny antyoksydant - opóźnia efekty starzenia (przeciwutlenianie komórkowe) neutralizując wolne rodniki tlenowe.
Innowacyjne podejście do skóry dojrzałej
Czy przy wyborcze produktu pielęgnującego do twarzy ważniejszy jest wiek czy realne potrzeby Twojej skóry ? Ekia udowadnia naukowo, że dojrzałość skóry nie jest kwestią wieku, ale osobistych doświadczeń. Kobiety nie są równe jeśli chodzi o starzenie się skóry. Wiek nie odzwierciedla prawdziwej dojrzałości skóry. Dwuletnie badania kliniczne prowadzone przez Ekia na grupie 150 kobiet w wieku od 50 do 80 lat, we współpracy z naukowcami z firmy Skin Exigence w CHU Szpitalu Uniwersyteckim w Besançon wykazały, że skóra dojrzała nie jest sama w sobie typem skóry, ale jako cała wyróżnia trzy typy, które nie są powiązane z wiekiem, ale z "historią" skóry. Na podstawie wyników tych badań, Ekia zdefiniowała nową typologię skóry dojrzałej. Badania kliniczne udowodniły istnienie nie jednego, ale trzech typów skóry dojrzałej, każdy ze swoją "historią" i potrzebami.
Zachowana
Naturalne mechanizm skóry nie zostały uszkodzone, biologiczny kapitał skóry jest zachowany, dzięki czemu oznaki starzenia są mało widoczne:
- Drobne oznaki starzenia: głównie linie ekspresyjne, wczesne zwiotczenie skóry.
- Dobre podłoże genetyczne i niska ekspozycja na czynniki zewnętrzne.
- Skóra zasadniczo musi być stymulowana w celu utrzymania prawidłowych funkcji skóry oraz dobrego stanu zdrowia.
- Odnowy komórkowa ulega spowolnieniu ze względu na niższe stężenia hormonów i musi być wzmocniona
Osłabiona
Wyniki badań klinicznych pokazują osłabiony biologiczny kapitał skóry:
- Umiarkowane objawy starzenia: zmarszczki trwałe, wczesne zmarszczki strukturalne, umiarkowane do znacznego zwiotczenie skóry (zwiotczenie skóry w dolnej części twarzy), skóra matowa z plamami starczymi.
- Skórne mechanizmy, uszkodzone przez czas i / lub czynniki genetyczne muszą być naprawione.
- Odnowa komórkowa musi również zostać stymulowana w celu przywrócenia prawidłowych funkcji skóry.
Z niedoborem
Niektóre czynniki jak czynnik czasu lub czynniki zewnętrzne starzenia się skóry wpłynęły na naturalne mechanizmy tego typu skóry, co spowodowało niedobry:
- Ciężkie objawy starzenia: pomarszczona twarz, zmarszczki strukturalne (na górnej wardze i poziomo na policzkach), plamy starcze, znaczące do ciężkiego zwiotczenie skóry.
- Czas i zewnętrzne czynniki starzenia stworzyły niedobory, które muszą zostać uzupełnione by pomóc skórze prawidłowo funkcjonować
- Bardziej niż kiedykolwiek, odnowa komórkowa musi być wzmocniona.
Jeśli chodzi o kremy to największą miłością zapałałam do Creme Initiale i będę odkładać: 215 pln za 30 ml. Jeżeli chodzi o sera to były bardzo przyzwoite, ale przegrały z...


John Masters Organics, Serum z witaminą C oraz zieloną herbatą i różą

"Winna" temu zakupowi jest Megdil i jestem jej bardzo wdzięczna, gdyż z serum z witaminą C stworzymy długi i, myślę, udany związek. Druga wersja (herbata, róża) drażniła mnie zapachem, ale witamina C jest już w drodze do mnie. Choć przyznam Ci się, że nie zamówiłam normalnego opakowania (30 ml, ok.160 pln) a 15 saszetek-próbek (15x2 ml, 30 pln). Finansowo bez porównania, a i przy nietrwałości witaminy C rozwiązanie próbkowe może być korzystne.



Kivvi, Krem do rąk

Zupełnie przyzwoite naturalne smarowidło z piękną szatą graficzną. Nie kupię pełnej objętości - przyzwoicie to za mało, ale sama firma Kivvi będzie przeze mnie obserwowana.



L'anza, Szampon z białą herbatą i odżywka z miodem manuka.

Kolejne miłe i pachnące kosmetyki, które jednak nie zrobiły, aż takiego wrażenia. Ot szamponik z odżywką. Mam hopla na punkcie miodu manuka, którym leczę Dziedzica, więc liczyłam na fajerwerki. Nie kupię.

... a teraz... drogie Panie...



Mille Ulivi, Krem regenerujący na noc z komórkami macierzystymi

Zwariowałam, oszalałam, znalazłam krem marzenie. Posmarowałam paszczę i odpłynęłam. Gęsty i treściwy, a wchłania się w ułamku sekundy. Delikatna i miękka skóra natychmiast. Rano ukojona i matowa ale nawilżona - cud! Dorwałam internety: "ten muszę mieć natychmiast"... i co? I mój Milion Oliwek kosztuje 365 pln... Dlaczego zawsze podoba mi się coś najdroższego w "stawce"?

...

Znasz coś z moich "nowości"?