piątek, 7 lutego 2014

Bubel tygodnia #1 - Marion Hair Therapy Gorąca Kuracja z olejkami dzika róża i jojoba, do włosów farbowanych, samorozgrzewająca.

Nie będzie to pełna recenzja, bo sił mi brak do tego wynalazku. Zapytasz: ale po co? dlaczego Marion? o co kaman?

Chciałam kupić saszetkowy zabieg laminujący z Marion, który jest trudno dostępny stacjonarnie. Znalazłam więc sklep internetowy, w którym zamówiłam to, co chciałam w cenie 3,75 pln z przesyłką za 17 pln. Stwierdziłam, że taka relacja ceny do przesyłki to świętokradztwo i napchałam koszyk tuzinem wynalazków podobnych do tego, który dziś zyskuje dumne miano bubla tygodnia.

O mój Boże! Jakie to było do dupy! Dobrze, że na jeden raz i dość dobrze pachniało.




OBIETNICE PRODUCENTA

Kuracja do włosów farbowanych o działaniu regenerującym i chroniącym kolor. Wzbogacona olejkami z dzikiej róży i jojoba, które pielęgnują skórę głowy i włosy nadając im zdrowy wygląd i aksamitny połysk.
SAMOROZGRZEWAJĄCA KURACJA
Preparat w połączeniu z wodą wydziela przyjemne ciepło, które wzmacnia działanie aktywnych składników.
ŁATWA APLIKACJA
Niewielką ilość nanieść na wilgotną dłoń. Rozetrzeć w dłoniach w celu wydzielenia ciepła. Rozprowadzić na umyte, wilgotne włosy, wcierając w skórę głowy, po minucie spłukać.


Pojemność: 10 ml
Cena: 1,85 pln

SKŁAD


Analiza składu, który zaczyna się od PEG i na trzeciej pozycji na denaturat nie ma dla mnie sensu. Alkohol tak wysoko dyskwalifikuje dla mnie produkt do włosów. Zobacz jak ja się poświęcam dla nauki. Spróbować - wiedząc, że to kupa będzie. Elementarne, Watsonie!

KONSYSTENCJA, ZAPACH

Konsystencja jest rzadka, lejąca i trudna w aplikacji. Przecieka przez mokre palce, spływa z włosów. 
Zapach to jedyna zaleta tej smutnej saszetki. Pięknie pachnie różami w trakcie i po zmyciu zostaje na włosach.



DZIAŁANIE

Zapytasz, co kazało mi sądzić, że coś za 1,85 zrobi cokolwiek dobrego. No cóż, skoro laminat za 3,75 jest OK... widać przepaść między 1,85 a 3,75 jest bardzo duża.
Jasna cholera. Och jak ja bym chciała być opanowana, zrównoważona, blada i w chwilach uniesienia mówić spokojnym głosem: O niebiosa! Niestety powiem za to: do dupy z taką kuracją.
No rozgrzała się, no!
No pachniała różą, no!
A potem: włosy po minucie były tępe, szorstkie i żadna siła nie mogła ich rozplątać-rozczesać (Joico K-PAK dziękuję), po wysuszeniu zlazła mi skóra z głowy (gdyż, zgodnie z przepisem, aplikowałam na skórę głowy), włosy są sianowate, suche i nieszczęśliwe.

Nie będę więcej brzydko mówić! I przepraszam za rys fekalny.

Powiem tylko, że mam tego więcej, więc Marion może stać się sponsorem notek bublowych do wiosny.




12 komentarze:

Eee, to na pewno jej nie kupię ;/

Kochana, taniej niż17 zł wyszedłby Ci dojazd i pobuszowanie po moich lokalnych drogeriach, które napchane są przeróżniastymi saszetkami po sufity. Także next time, jak Cię nosi zakupowo, wiesz, gdzie się zgłosić :D
A tak btw, nie chcębyć chamska, ale: http://malolepsza.pl/produkt-shiseido_benefiance_concentrated_antiwrinkle_eye_cream__skoncentrowany_krem_przeciwzmarszczkowy_pod_oczy_15ml,50.html#s

To tak apropos konsultowania zakupów ze mną, ogarniaczem zniżek i promocji ;)

Vea, zdecydowanie nie polecam

Simply, a nawet o rajuniu :D

M, lubisz mnie drażnić co? Pokaż lepiej rzęsy ludziom :P

Oj tam, droczę się tylko ;)
Rzęsy pokażę, jak mi się uda zrobić normalne zdjęcia, nie mikrofalówką ;) Może jutro złapię trochę wiosennego światła ^^

Dostałam ten produkt od kogoś i jak tylko zobaczyłam denaturat to schowałam do szafki i teraz sobie tam leży. Widzę, że nic nie tracę.

Fabryczna, daj spokój lepiej wydać komuś kto ma włosy w takiej kondycji, że im to nie zaszkodzi!

Ło matko! a ta przesyłka to przez jakiegoś specjalnego kuriera? był czerwony dywan? :D

Z Marion zaliczyłam jednorazowy romans na zasadzie octu i spraju z malin. Lubię ten duet, ale nic więcej mnie nie przekonałam i darowałam sobie penetrowanie tej marki. Za to jak będzie okazja, do duetu powrócę :)

Hexx, nawet jakby ten kurier posprzątał mi w domu i umył okna to nie wybaczam mu tej masakry, którą przywiózł. Co gorsza wszystkie inne wynalazki, które kupiłam są tak samo słabe... a tak chciałam wierzyć, że tanie nie zawsze znaczy słabe...

Czasem tak bywa i można się zrazić na wieki ;)

Hexx, powiem Ci, że czekają na mnie dwa zestawy ampułek Marion i nie mogę się (nomen omen) przełamać :)

Oficjalnie potwierdzam, że wynalazki Mariona są be. Ja załatwiłam swoje włosy laminowaniem, marzyła mi się tafla błyszczących włosów, a skończyłam z kudłami przypominającymi stodołę po pożarze :/ Moje włosy naprawdę wyglądały jakbym podpalała je zapalniczką :( Co prawda wpływ na to może mieć fakt, że w tamtym czasie nie wiedziałam że moje włosy mają nabyty typ szklisty i kładłam na nie co popadnie.
Poza tym dzisiaj rano odkryłam Twojego bloga i przepadłam! Juz mogę powiedziec, że ubóstwiam Twój blog :D Nie znalazłam jeszcze nikogo kto z takim humorem opisuje, kosmetyczne eksperymenty :D
Gdybyś miała ochotę zapraszam do mnie na dzikamoda.blogspot.com, może znajdziesz jakiś t-shirt dla siebie lub latorośli ;)

Prześlij komentarz