czwartek, 6 lutego 2014

Oddam w dobre testujące ręce #2 - miks kosmetyków od czapy dla odważnych

Niestety nie mam samozaparcia do zużywania kosmetyków, których nie kocham. Choć mogłabym do wakacji golić nogi na masce Ruska Bania, postanowiłam puścić ją w świat. To już druga edycja wydania, pierwsza >>TU<< skończyła się dobrze dla testującego - żyje i smaruje dalej.

Nowego domu szukają kosmetyki z różnej bajki, ale przywiązane do siebie, więc pragną znaleźć się u jednego testera, któremu nie straszne moje opinie. To, że coś nie zadziałało u mnie nie znaczy, że jest do niczego.



1. Dwa duże testery zabiegów na ciało Purles.

Trafiły do mnie jako testery gabinetowe, a ponieważ nie wykonujemy zabiegów na ciało i ja już dawno przestałam wierzyć, że je zrobię w domu - szukają nowego.
Kiwi Gel Wrap http://www.purles.pl/pl/Ceremonie/Pielegnacja_ciala/Kiwi___Citrus_Ceremony
Chocolate Pudding Powder Wrap 
http://www.purles.pl/pl/Ceremonie/Pielegnacja_ciala/Chocolate___Pistachio_Ceremony




2. Sun Flower Professional  Pedicure Professional Callus Remover

Kolejny kosmetyk gabinetowy, który kupiłam w poszukiwaniu czegoś o działaniu skarpetek peelingujących. Niestety próbowałam go używać na różne sposoby - żaden nie działa. Ale to może moja nosorożcowa skóra na stopach... W opakowaniu pozostało na dwa użycia.


3. It's SKIN Power 10 Formula YE Effector

Zbrodniarz, którego jednorazowe użycie powodowało, że zamieniałam się w chodzącego ropnego pryszcza. Nie mniej YE cieszy się dość pozytywnymi opiniami na internecie, więc może komuś spasuje. Użycie minimalne bo nie mogłam...
Recenzja produktu już wkrótce, a tymczasem zapraszam na recenzję >>GF<< oraz >>WR<<.



4. Maska do włosów Ruska Bania Miód+Leśne Jagody

Rozjaśniła mi włosy (a właściwie zdjęła kolor) po jednym użyciu z dodatkiem miodu, nie zaryzykuję więcej. Recenzję możesz znaleźć >>TU<<.


Chętnych, odważnych testerów z samozaparciem zapraszam do pozostawiania deklaracji o chęci w formie komentarzy dziś do 24.00. Kto bierze wszystko? Ten kto będzie najbliżej odgadnięcia daty urodzenia mojego syna :) dzień/miesiąc. Tak sobie to wymyśliłam, o!




12 komentarze:

Ja odpuszczam tym razem, ale warto wziąć udział. :)) (dawno nie dostałam tak pięknie zapakowanej paczki! :))
Ślimaki mają się dobrze (są bardzo wydajne! :)) i w przyszłym tygodniu chyba już coś o nich skrobnę. Mam nadzieję, że nie zrobią mi żadnej niemiłej niespodzianki na twarzy, bo na razie jest bardzo dobrze. ;)

Fabryczna, bardzo się cieszę! A jeszcze bardziej cieszę się, że ślimaki Ci nie zrobiły krzywdy, mimo że ja się nad nimi spastwiłam :)

Nie bój się testerze drogi :D

Zrobiłam Ci reklamę na fejsbuniu, jednocześnie dziękuję za wczoraj :*
P.S. Wiesz, co dziś rano boleśnie odkryłam? Że w domu brak wody mineralnej! ;(

Dziękuję M. - nie dziękuj, to Ty obstawiłaś bardzo dobre, bardzo drogie i bardzo szybko znikające wino. A woda cóż... Kebsio z miski nie chciał dać :) BTW. ja do księgowej nie pojechałam :P

Niee, jakoś za kranówką nie przepadam ;)
Czyli dziś mamy dzień nic nie robienia :D

Ponieważ nie narzekam na nadmiar chętnych. Kosmetyki pójdą do pierwszej chętnej osoby, która obserwuje mojego bloga :)

Przegapiłam pewnie za późno tu trafiając, a ta maska do włosów to moje marzenie..

Recenzjatorka! Nadal do wziecia :) pisz na maila jesli chcesz :)

Z wielką chęcią bym przygarnęła ! :)

Marcepanka jeśli Recenzjatorka nie odezwie się do północy dam Ci znać :)

chyba sie spóźniłam,ale i ja mam ochotę na te kosmetyki :)

Marcepanka paka idzie do Ciebie bo Recenzjatorka sie nie odzywa.
Zaczarowanaa zapraszam nastepnym razem :)

Prześlij komentarz