środa, 26 lutego 2014

Odporność naturalnie! - leczę się sama, chromolę antybiotyki - imbir #3

Jak wiesz główna przyczyna mojej obecności w blogosferze to przymusowy pobyt w domu. Kolonia karna spowodowana wieczną i permanentną chorobą 2,5 latka, który pracowicie zaraża całą rodzinę wirusikami słodkimi, jak pier*****y cukierek. W tym miejscu pragnę pozdrowić M., która dostała ostatni szczepik wraz ze śliniastym buziakiem i błagalną prośbą: "nie zostawiaj mnie Madziuuu, pohamujemy sobie łapki kjemikiem.

Własność zdjęcia: SPECTO, makijaż: autor bloga


Zastanawiałam się nad tą serią, bo to w końcu miał być blog kosmetyczny, ewentualnie dzieciowo-kosmetyczny, a tu jakieś holistyczne zapędy... Zainspirowałam się jednak Esem, to mój kawałek sieci, więc jak mnie najdzie chęć pisania o dupie Maryny (btw. jaki boski tyłek musi mieć ta Maryna, że pół Polski wyłącznie o niej...) - to będzie o maryniej dupie. Teraz jednak dam dziewczynie, jak i zadniej części spokój: DIY na zdrowie!

Był już >>CZOSNEK<< było >>HARTOWANIE<<, a dziś drogie Panie IMBIR:
- mikstura na odporność i katar
- lekarstwo na gardło
- ulga w mdłościach 
- specyfik rozgrzewający
- lekarstwo na bóle reumatyczne

Roztwór z imbiru i cytryny na odporność, rozgrzanie, na katar i ból gardła, na mdłości.
kawałek świeżego kłącza imbiru, cytryna

Imbir obierasz, myjesz i ucierasz na tarce. Po przełożeniu imbirowej papki do słoiczka dolewasz sok z cytryny, w takiej ilości żeby przykryła całkowicie imbir. Nasz specyfik można przechowywać w lodówce maksymalnie 7 dni. A co z nim robimy? Dodajemy łyżeczkę dziennie do herbaty (czarnej, zielonej, hulaj dusza). W ciąży - rewelacja - mogłam dojechać do pracy, bez pawia na każdym roku...

Napój imbirowy oczyszczający, na odporność, bakteriobójczy i antywirusowy.
1/2 łyżeczki startego, świeżego imbiru, 1/2 cytryny, 1 szklanka przegotowanej ciepłej wody

Wycisnąć sok z cytryny, zalać ciepłą lub gorącą wodą, dodać imbir (można dorzucić miód do smaku jeśli mają pić dzieci), wymieszać. Pijemy na ciepło, na czczo - można podawać dzieciorom. Oczyszcza organizm ze złogów i toksyn. Ostrożnie przy wrzodach i w zagrożonej ciąży.

Nalewka imbirowa na pobudzenie, rozgrzanie, na stawy
100 ml spirytusu, 1 łyżka startego imbiru

Imbir zalać spirytusem i odstawić na 7 dni w chłodne, ciemne miejsce. Po odfiltrowaniu trzymać w ciemnej butelce (nie masz? obwiń tą co masz folią alu ;) ). Dorośli (!) piją 1/2 łyżeczki dziennie - działa pobudzająco i rozgrzewająco. Można też nalewką smarować stawy - świetnie łagodzi bóle reumatyczne.

Płukanka imbirowa do płukania nosa i gardła
2 łyżki świeżego, startego imbiru, 1 szklanka soli fizjologicznej

Sól fizjologiczną zagotować wraz z imbirem, odstawić do ostygnięcia i odcedzić. Za pomocą strzykawki (raczej bez igły) wlewać do nosa lub płukać gardło (już bez strzykawki, z kubka łatwiej). Eliminuje katar, na gardło działa odkażająco, przeciwbólowo i antybakteryjnie.

Rozgrzewająca herbata z imbirem zwalona z Kuchni Pięciu Przemian
czarna herbata, liść laurowy, goździk, imbir starty lub w plasterku

Najważniejsza jest tu kolejność dodawanych do herbaty składników. Parzymy czarną herbatę, potem do gorącego napoju, w 3minutowych odstępach dodajemy: liść laurowy, goździk, imbir. Pijemy aby stymulować organizm, rozgrzewać i walczyć z przeziębieniem.

I niech moc imbiru będzie z Tobą!

11 komentarze:

Hhahaha :) Madziiuuuu nie zostawiaj nass pohamujemy sobie łapki ;)))
Ty wiesz, że nigdy się nie zastanawiałam - fakt - Marynia musiała mieć boski tyłek - pytanie tylko czy a) kruszyła nim orzechy i tutaj kolejne pytanie ale jakie - eee może włoskie, bo brazylijskich by NA pewno nie dała rady:D b) czy też to kościsty szkielet obleczony pergaminowo - alabastrowym, nieskalanym słoncem ciałem był - stawiam jednak na a;)
Imbri!!! uwielbiam pod każdą postacią - dodaje do herbatki, dodaje do zupy - raz, że zdrowy - dwa po prostu smakowo mi odpowiada
No ale naleweczki nie piłam - buu ;)

Mnie antybiotyki zniszczyły odporność, teraz też tylko naturalne metody wchodzą u mnie w grę :) Tran, czosnek, olej lniany, teraz jeszcze super pomysł z tym imbirem :) Super post :)

Roztwór z imbiru i cytryny muszę wypróbować, bo ubóstwiam imbir :)

Imbir to moje wybawienie :) Nie lubię (zbyt łagodnie napisane) powszechnie zalecanego czosnku, więc wszelkie mikstury z imbirem są u mnie mile widziane :) Z reguły robię syrop imbirowo-cytrynowo-miodowy :)

Esie, M. jest ulubioną ciocią mojego Dziecka, bo zawsze ma w torebce pachnące kremiki, którymi pozwala smarować łapy, paszcze, włosy i całego małego Człowieka!
A Maryna, myślę, że włoskie orzechy brazylijskim pośladkiem prosto ze słowiańskiej ziemi :P. A tyłek musiał być dorodny, bo taki pergaminowy to by się prędzej siniaków nabawił niż coś ukruszył. Nalewka to jest to, na dniach wrzucę przepis na aloesową nalewkę - to dopiero smakołyk.

Foreverglam, z moim Chorowitkiem podobnie - winne antybiotyki. Powiedz mi jak dajesz radę z olejem lnianym, kupiłam wielką butlę i zużyłam na włosy - bo nie jestem w stanie tego wypić... Cieszę się, że post Ci się podoba

Cherry Belle, ja też bardzo lubię i dodaję do wszystkiego - nawet do mięsa jak marynuję w sosie sojowym!

próbowałam imbiru w ciąży na mdłości, ale u mnie było po nim gorzej...

Iwetto nie zazdroszczę awersji do czosnku. Wiele smakołyków Cię omija. A jak z siemieniem lnianym? Pijasz?

Simply ciąża to czas który nie daje się wtłoczyć w żadne ramy ;) dziś pomaga jutro nie, jednemu tak drugiemu na opak ;)

Imbiru nie lubię i już.
Zdycham sobie z ciepłym mlekiem z miodem i coldrexem. Ale i tak ma gorzej A, bo dziś zdiagnozował u siebie zapalenie oskrzeli i to wszystko moja wina, jak całe zło świata, ale jako, że ja mam gorączkę, mam to w dupie ;P

Uwielbiam imbir :D dodaję do herbaty i wyciskam sok w wyciskarce:) Piję bardzo regularnie i właściwie nie choruję na przeziębienia.

Imbir dodaję tylko do flaków :-D i tak, bardzo lubię je jeść mimo że większość uważa, że sa obrzydliwe. I zupełnie zmieniłam teraz temat.

Lil, też lubię skakać po tematach :P tak powstają najfajniejsze dyskusje. Nie wiem czy lubię flaki, bo nie próbowałam. Nie mogę się przemóc. Jakby mi je ktoś przemycił tak żeby nie było wiadomo, że to flaki chętnie bym spróbowała :). Przynajmniej mogłabym powiedzieć, że ich nie lubię ;)

Prześlij komentarz