środa, 12 marca 2014

Retix.C - opinie i recenzja zabiegu - ekstremalna wylinka, nowa gęba, mniejsze zmarchy, tylko wygląd przez tydzień wątpliwy

Helou, helou. Wiesz już, że uwielbiam wylinkę! Ekstremalną! Najlepiej niech zlezie do kości i odrośnie nowe ( jak >>TU<<). Znalazłam coś, co sprawia, że czuję jakbym dostała od losu nową paszczę i, bez ściemy i marketingu, jakby lepszą.

Każdy zabieg, który pojawia się w ofercie mojego gabinetu sprawdzamy na sobie. Od jego efektów, przebiegu i naszego zadowolenia zależy czy coś trafi do wachlarza usług. Testowanie zabiegu Retix.C wypadło na mnie. Co to za diabeł? Skąd moje zachwyty?


RETIX C  Intensywna terapia anti-aging
  • twarz+szyja+dekolt: terapia anti-aging i redukująca niedoskonałości
  • ciało: redukcja rozstępów
ActiCell 40% to :  synergistyczne działanie 3 składników : Retinol 2%+ witamina C8% + antyoksydanty 30%.
Retinol  w postaci stabilnego  i innowacyjnego kompleksu polimerowego Matrix, wykazuje wydłużoną i zwiększoną   penetrację w głąb skóry, przy jednoczesnym zminimalizowaniu stężenia. Obecna w ActiCell 40 : Witamina C 8%, w postaci lewoskrętnego steroizomeru kwasu askorbinowego  oraz  Antyoksydanty 30%,  wykazują wyjątkowo skuteczne działanie odmładzające i chronią  skórę przed szkodliwymi reakcjami utleniania, dzięki czemu zawarty w formule ActiCell 40 Retinol  2% wykazuje przedłużone i optymalne działanie terapeutyczne. 
Działanie Retix C:
  • Regulacja procesu rogowacenia naskórka 
  • Odbudowa włókien kolagenu, elastyny i GAG i stymulacja odnowy komórek skóry 
  • Wygładzenie, rozjaśnienie plam pigmentacyjnych i redukcja niedoskonałości skóry 
  •  Zagęszczenie  i  poprawa napięcia skóry 
  •  Zwiększenie poziomu nawilżenia skóry, dzięki ograniczeniu przeznaskórkowej utraty  wody z naskórka (TEWL - Transepidermal Water Loss). 
  •  Ochrona przed fotouszkodzeniami  i zwiększenie naturalnej bariery ochronnej skóry, dzięki przywrócenie w skórze prawidłowego poziomu witaminy A
EFEKT?  Skóra jest  widocznie odmłodzona, rozświetlona, jednolita,  jędrna i napięta a zmarszczki mniej widoczne.



Dobra, to tyle jeśli chodzi o teorię. A jak wygląda zabieg i jego efekty w praktyce?

W jutubowym filmiku powyżej można zobaczyć zabieg i jego poszczególne etapy. Ja z racji tego, że mam skórę na twarzy jak nosorożec, a do tego uwielbiam ekstremalne doznania, przed samym zabiegiem nałożyłam jeszcze kwas migdałowy.

Skórę mam nie najgorszą, jak na 3 dychy na karku, ale lata mody na solarium i zamiłowania do warstwy tynku, którą zwykłam była nazywać makijażem, zrobiły swoje. Znajdziesz u mnie drobne przebarwienia, blizny po zadrapaniach Dziedzica, dość widoczne zmarszczki mimiczne na czole, zmarszczki wynikające z odwodnienia w okolicy oczu i zaznaczone bruzdy nosowo-wargowe - cóż, życie ;)




Zdjęcie jest bez makijażu skóry twarzy: krem, odrobina tuszu i błyszczyka.

Wciąż czuję się jakbym stała w rozkroku między okresem dojrzewania i dojrzałością - nie sposób nie zauważyć rozszerzonych porów na czole, nosie i policzkach, które okresowo spływają olejem (zależy od równowagi hormonalnej), a generalnie są odwodnione.



Żeby pokazać problem błyszczącej, a jednak odwodnionej i przesuszonej skóry, usianej kraterami porów, zrobiłam dla Ciebie foto, za które należy mi się World Press ;). Tak temat prezentuje się rano - po nocy.



Pokładałam w Retix.C dość duże nadzieje i nie mogłam się doczekać, aż COŚ się zacznie dziać. Zabieg wykonałam w poniedziałek i w okolicach środowego popołudnia zaczęłam zrzucać skórę. Ach, co to za doznanie! Z racji nałożonego wcześniej kwasu złuszczanie przechodziło hmmm... bardzo intensywnie ;)




 Skóra twarzy nie była bolesna, ale mocno napięta i intensywnie reagowała na nakładane kosmetyki - wszystko co miało w składzie alkohol sprawiało, że miałam ochotę moczyć gębę w misce wody, do odwołania. Ratowałam się delikatną pianką do mycia Organic Therapy z arcydzięglem (angelica) i kremem na noc z Natura Siberica. Ze spodu wyłaziła powoli nowa skóra, ba!, paszcza zupełnie nowa.

Zmiana była do tego stopnia widoczna, że dostałam kilka komplementów odnośnie utraty wagi - uwierz mi nic nie schudłam, tylko byłam tak napięta, że wydawało się jakby buzia wysmuklała.

Do piątku oblazłam "z pierwszego" i mogłam nakładać makijaż. Proces łuszczenia, a właściwie dołuszczania trwał jeszcze przez tydzień, ale nie jest to widoczne gołym okiem, ani uciążliwe.

Ciężko przy użyciu aparatu w telefonie udokumentować zmiany, jakie zauważyłam, musisz mi wierzyć na słowo:
- wysoki poziom napięcia skóry (nie ściągnięcia, a właśnie napięcia - jakby skóra była grubsza, gęstsza)
- widoczne zmniejszenie porów na nosie, całkowita likwidacja mniejszych porów na policzkach
- wszystkie zanieczyszczenia "wyszły" na powierzchnię - cera nadaje się do czyszczenia manualnego
- napięcie skóry skutkujące zmniejszeniem bruzd nosowo-wargowych
- poprawa kolorytu skóry (okolice oczu ominięte przy zabiegu mają widocznie gorszy koloryt)
- świeża blizna na policzku stała się niemal niewidoczna
- skóra jest bardziej jednolita i znacznie "poprawiona" - można tę poprawę nazwać "odmłodzeniem"


Jestem zadowolona. Dwa dni byłam niewyjściowa - koszt znikomy w obliczu namacalnych zysków.

Koszt zabiegu to 180 pln i obejmuje on obszar twarzy, szyi i dekoltu. 

Jeśli jesteś z Krakowa i chciałabyś skorzystać z zabiegu - pisz do mnie - będzie rabacik ;). Zapraszam do Atelier Bernady.




31 komentarze:

Zmniejszenie i likwidacja porów? Jestem mocno zainteresowana :)

Madziu powiem Ci , że te małe "dziurki" na policzkach niemal poznikały a pory na nosie znacznie się zmniejszyły. Zanieczyszczenia są bliżej powierzchni skóry i ekstrakcja jest bezproblemowa. O zainteresowaniu pogadamy ;)

jestem pod wrażeniem opisanych efektów :)

Szkoda, że moja cera nie kwalifikuje się do takich zabiegów bo... oddałabym się w Twoje ręce :)
Efekty super i wcale się nie dziwię, że pokusiłaś się o taki zabieg.

Simply, mam nadzieję, że uda mi się zrobić zdjęcie, które pokaże zmiany.

Hexx, dopytywałam szkoleniowca i kategorycznym przeciwwskazaniem jest cera naczyniowa i aktywnie trądzikowa. Zresztą złuszczanie było na tyle intensywne, że osoby z wrażliwą cerą mogłyby cierpieć.

To musiało być ciekawe przezycie, ja nie wiem czy bym się odwazyła :P

No ciekawe szczególnie zrzucanie skóry - i w sumie u ciebie pierwszy raz o tym usłyszałam :)

mam straszny problem z porami na nosie ale teraz wiem co mi pomoże :) niedługo będe jechac do Krakowa więc możliwe,że skorzystam :)

Lips, wiem. Niestety nie kwalifikuję się do takich zabiegów. Za to byłam na tyle mądra lata temu, że udałam się do dermatologa w tym temacie. Wtedy panowała moda na samodzielne złuszczanie, swoją droga co za głupota bo potem widziałam kilka takich efektów na żywo....

Brzmi kusząco, ale raczej nie dla mojej skóry... Szkoda. ;-(

Izabela, ja do końca nie wiedziałam na co się piszę :)

Robaczku, peelingów intensywnie złuszczających jest dużo, ale ten nie wymaga obecności lekarza i ma dość przystępną cenę - więc :) rozumiesz!

Lila, pisz koniecznie, zawsze mogę zorganizować jakąś zniżkę

Hexx, zabiegi wykonywane w domu to zmora kosmetyczek, znam agentki, które same (!) przedłużały sobie rzęsy metodą 1:1 przed lustrem ;)

Una, jest pełno innych zabiegów - dla każdego coś się znajdzie!!!

W sobotę zrobiłam sobie Retix C. Dziś jest wtorek, skóra wyraźnie się złuszcza, ale jest spuchnięta i mocno czerwona, poza tym swedzi mnie niemiłosiernie. Nie wiem ile jeszcze potrwa ten zaogniony stan. Myślałam ze dwa, trzy dni, i jakoś bedzie mozna zamaskować conieco. A tu chyba nic nie da sie zrobic. Opuchlizna i zaczerwienienie miało przejsc po kilku godzinach, troche zaczynam sie bac, bo moze jestem uczulona na retinol? Sama nie wiem. Co robić?

Ja tez jestem 3 dni po zabiegu.Jestem załamana.POddałam sie zabiegowi w piatek.W sobotę wstałam cera normalna.Natomiast w niedzielę czerwona skóra.W pon naskórek zaczął schodzić ..skóra bardzo czerwona ,,typowy burak" .Poniedziałek skóra czerwona , swędziała ..ból niesamowity , pieczenie. Nie wiem jaki będzie efekt...bo proces jeszcze trwa.Aczkolwiek doradzę ze trzeba urlop wykorzystac podczas trwania zabiegu !!! do pracy mimo ze mam przypudrowaną twarz....to efekt jest tragiczny ;-)

Trzeba od pierwszego dnia po zabiegu smarować twarz kremem lub maścia dla niemowląt Bepanthen. Wtedy nie swędzi i nie ma efektu podrażnionej skóry. Polecam :)

Po namowach p. kosmetyczki dałam się skusić na zabieg. Podczas wykonywania samego zabiegu nie odczuwałam żadnych dolegliwości. Byłam u kosmetyczki jeszcze 30 min. po zabiegu, celem sprawdzenia czy nic się nie dzieje tj. nie puchnie mi twarz lub nie robi się zaczerwieniona. I na tym koniec miłych doznań. Zabieg robiłam w poniedziałek ok. godz. 16:00 W czwartek rano miałam opuchniętą twarz, pokrytą pęcherzami, o kolorze wściekłego buraka nie wspomnę. Zapomniałam o najważniejszym twarz paliła mnie (nie przesadzając) żywym ogniem. Skończyło się wizytą u dermatologa. Okazało się że dostałam silnej reakcji alergicznej z "opóźnionym zapłonem" Oczywiście wszystkie opisane powyżej skutki typu schodząca i napięta skóra również wystąpiły. Teraz muszę używać kremu ze sterydami bo innego wyjścia nie ma. Nie mogę używać żadnych kosmetyków do makijażu a inne pielęgnacyjne tylko z apteki. Leczenie potrwa 10 dni. A ile zajmie skórze powrócenie do normalności, nie wiem. Radzę się dwa razy zastanowić zanim wykonacie tego typu zabieg. Po fakcie, uważam że jest on na tyle inwazyjny, że powinna być wykonywana wcześniej próba czy nie mamy alergii.

Witam jestem świeżo po pierwszym zabiegu. Narazie nie widzę spektakularnych efektów. Trzecia doba po zabiegu była prawdziwą masakrą, twarz czerwona jak burak, opuchlizna i intensywne złuszczanie skóry na czole, nosie i lekko na policzkach. Niestety centralna część policzków w stanie nienaruszonym, chociaż liczyłam ze policzki porządnie się złuszczą. Za miesiąc ponawiam zabieg może będzie widać jakieś wymierne efekty. Zabieg nie jest drogi wiec warto spróbować. Pozdrawiam.

Witam. Jestem bardzo zadowolona z efektu po pierwszym zabiegu. Twarz opuchnięta, pieczenie, to wszystko warto wytrzymać dla widocznej poprawy wyglądu twarzy. Nie nadawałam się do oglądania przez ludzi od 3 doby po zabiegu - cała skóra odstawała od twarzy. Polecam, ale tak jak pisałyście wcześniej warto zrobić test alergiczny wcześniej.

Witam!

Jesli lubi Pani ( jak to Pani nazwala) totalna wylinke ,tak jak ja zreszta ,to prosze sprobowac piling chemiczny TCA najlepiej 35 % albo troche dluzej przytrzymany na twarzy 25%. To dopiero jest wylinka!!! Uwielbiam ten piling ... fakt boli albo raczej szczypie przy nakladaniu ale ja akurat lubie ten bol!!( hmm dziwnie to brzmi wiem) Ale to jest taki bol potegujacy ...na poczatku jest maly i rosnie...rosnie rosnie az ma sie wrazenie ze sciagnelo nam cala skore z twarzy! Powiem tak wole 100 razy to niz wizyte u ginekologa:P tak czy siak skora po zabiegu moze bardzooo ,zalezy jak gleboko byl zrobiony , zaczerwienic sie . Potem z czerwonego robi sie kolor brazowy . Zluszczenie przypada na 4 dzien- przynjamniej u mnie.Zluszcza sie 100 razy lepiej niz retix c I juz 5 dnia jest sie gotowym wyjsc z nowa sliczna buzka. Polecam bardzo!

Nie polecam zabiegu Retixem ani podobnymi specyfikami. Wyglądam jak potwór. Niestety muszę chodzić do pracy, chociaż zabieg robiłam mając przeznaczone 4 dni na złuszczanie, to pomimo tego skóra wygląda dalej fatalnie. Mam czerwoną, spuchniętą buzię z plamami. Swędzi mnie skóra, jest obrzęknięta i na dodatek wygląda na to, że popękały mi naczynka. Mam nadzieję, że nie będę ich musiała zamykać laserowo. Mąż stwierdził, że podobny efekt miałabym, gdybym zastosowała na skórę domestos.

Mialam zabieg w poniedziałek, dziś jest czwartek a ja mam cały czas non stop uczucie swędzenia i pieczenia, do tego uczucie ściągania, nie jest to fajne i męczę się z tym :( Skóra nie jest ani nie byla bardzo czerwona, wyglądam jakbym byla po wizycie w solarium, łuszczenie jest delikatne, nakladam krem, troszkę podkładu i chodzę normalnie do pracy. Nie wiem ile potrwa jeszcze to swędzenie i pieczenie, ale szczerze mówiąc mam juz dość :( Dodam że pod koniec listopada miałam bardzo mocny zabieg pixel peel i moze przez to też moja skóra reaguje inaczej- tzn nie jestem czerwona jak burak i nie łuszczę się płatami

A rabacik aktualny? :) pozdrawiam

Jutro mija tydzień od zabiegu. Twarz mam strasznie czerwoną i napuchniętą. Wyglądam bardzo źle. Następnego zabiegu już nie zrobię. Na dodatek palą mnie oczy i gorzej widzę

Hej, a ja byłam tutaj i jest exxxxxtra :D

http://hbclinic.pl/medycyna-estetyczna/zabieg-retix-c/

Mam pytanie jak z myciem twarzy po tym zabiegu? Są jakieś wskazania czy normalnie?

Dziewczyny Retix C można spokojnie wykonać samemu w domu. Na allegro za około 70 zł można kupić jednorazową kurację.
Nakładasz vit C, na to maskę i gotowe. Ja zostawiam na całą noc.

ten na allegro ma 4% retinolu, jak wygląda skóra po zabiegu w domu?

Retix c kiedyś miał 2% stężenia retinolu, ale obecnie nowa formuła posiada stężenie 4%. Absolutnie nie zostawia się maski na całą noc tylko max 6 godzin. Nie jest to zabieg do użytku domowego i nie dla każde się nadaje. Przed wykonaniem zabiegu skóra powinna być "przyzwyczajana " do retinolu na 2 tygodnie wcześniej odpowiednim preparatem.

witam, ja też nigdy więcej nie wykonam tego zabiegu. Pierwsze dwie doby nic się nie działo, na trzeci dzień skóra zaczęła się łuszczyć wokół ust i nosa. Skóra była obolała, napięta i lekko zaczerwieniona. Kosmetyczka obiecywała, że po 3 dniach będzię po wszystkim, tymczasem, po obudzeniu się kolejnego dnia, skóra nadal boli, jest napięta, skóra schodzi mi nawet z powiek! powodując ból spojówek. Bolą mnie też kąciki ust i płatki nosa. Ulgę przynosi smarowanie skóry tłustym kremem. Nie wiem jak długo jeszcze potrwają te katusze. Jedno jest pewne - profesjonalna kosmetyczka zrobiłaby próbę alergiczną. Tymczasem to ja posłużyłam za królika :(

ile należy wykonać takich zabiegów?

Swietna jesteś, ale się uśmiałam. Masz cyniczno - sarkastyczno -samokrytyczny sposób opisywania siebie. Ja piszę w podobny sposób.

Wykonywałam zabieg Retix w czwartek - dziś jest środa, minął prawie tydzień. Skóra na twarzy jest szorstka wciąż się łuszczy ale tam jak bardzo przesuszona skóra. Pojawiły mi się wypryski. Dodatkowo kosmetyczna nałozyła zabieg mino rozwijającej się opryszczki ktorej sama wcześniej nie zauważyłai ta nie chce mi sie zagoić...

Prześlij komentarz