poniedziałek, 17 marca 2014

Rzecz nie na temat - o zębie, którego warto ratować i co warto wiedzieć (oby się nie przydało)

Jeżeli czytasz mnie co jakiś czas, wiesz, że Dziedzic rodu i Pierworodny w jednym to tornado. Słodkie jak cukierek, ale bezlitosne, niszczycielskie i gwałtowne. Znoszę dzielnie wszystkie destrukcyjne procesy, naprawiam, usuwam z drogi, przestrzegam, proszę, grożę... a On z prędkością Formuły rżnie jak taran przez wszystko, co znajdzie się na jego drodze. Wynika to z niespożytych zasobów energetycznych, które ciężko zużyć chorując z Matką w domu.

To co stało się w piątek wieczorem było kwestią czasu (btw. "TO" dzieje się zawsze w piątek wieczorem nie?)... Kompletem zębów nacieszył się całe półtora roku i wieku lat 2 i pół stracił jedynkę. Przy okazji był tak uprzejmy rozorać sobie pół paszczy w środku. Jak możecie się domyślać było bardzo dużo krwi, której zatamować nie mogłam żadną siłą. Szczegółów Wam oszczędzę ale było i pogotowie i szpital w nocy i chirurg na następny dzień. Wiem, że większość (?) osób, która mnie czyta nie ma dzieci, ale doszłam do wniosku, że chciałabym mieć tę wiedzę, którą mam teraz, w piątek. Mam nadzieję, że nie będziesz musiała z niej korzystać!




Pokutuje przeświadczenie, że jak dziecko ząb wybija - to trudno. Tym bardziej jak traci mleczaka. Tymczasem moja droga zęby się ratuje! O ile nie dało się tego zrobić w przypadku Dziedzica, bo z zębodołu i dziąsła zostały... hmm strzępki?... to w większości przypadków gwałtownych urazów zęba się ratuje!

W przypadku silnego urazu może dojść do usunięcia zęba w całości z zębodołu, a wybity ząb znajduje się najczęściej poza jamą ustną. Ważne jest aby został on natychmiast odnaleziony, przepłukany wodą i umieszczony w zimnym mleku, soli fizjologicznej lub w ślinie (płyn fizjologiczny). Jeśli dziecko jest wystarczająco duże i nie zachodzi obawa zachłyśnięcia, najlepiej aby trzymało ząb w ustach, między policzkiem a łukiem zębowym. Uprzednio przepłucz ząb zimną, przegotowaną wodą.

Należy niezwłocznie udać się do dentysty. Ząb taki może być ponownie wprowadzony do zębodołu oraz unieruchomiony. Jeśli nie ma przeciwwskazań i rozległych obrażeń, dentysta zaproponuje wstawienie zęba. W przypadku replantacji, czyli ponownego wprowadzenia zęba do zębodołu przez stomatologa, istnieje ryzyko powikłań. Po zabiegu konieczne są regularne wizyty kontrolne oraz szczególna pielęgnacja jamy ustnej. Mimo starań, zabieg może zakończyć się ostatecznym niepowodzeniem. Największe znaczenie ma czas, w jakim dotrzemy do lekarza.
Znalazłam informację, że masz 4 godziny na wstawienie zęba - potem może się to okazać niemożliwe.

Tak więc nie panikuj, znajdź zęba, nie pomoże Ci pogotowie ani szpital, musisz mieć chirurga stomatologa dziecięcego.

Jak ja mam pisać o kosmetykach (których mam nowych tonę!) skoro cały czas COŚ się dzieje...




5 komentarze:

Oby się nie przydało, ale warto wiedzieć, co robić w takich sytuacjach. Nie miałabym pojęcia, gdyby nie ten wpis :)

Życzę, żebyś w przyszłości miała oszczędzone takich wrażeń ;)

o ja, o ja, coś mocno podejrzewam, że tu, w uk, takich akcji się nie przeprowadza

Marcepanka, ja też życzę żebyś nie skorzystała nigdy z tej wiedzy, ale może komuś pomożesz...

Simply, wiesz ja też konsultowałam się w nocy z 2 stomatologami i nie powiedzieli mi nic na ten temat. Dopiero chirurg stomatolog dziecięcy urazowy (ufff) mnie oświecił...

Masakra..... Co jak co, ale powiedzieć, że macie nudne życie, nie można...

Madziu... daj spokój, teraz ja choruję i czekam, aż zarażę Młode znowu...

Prześlij komentarz